Usuwanie tatuaży Sieradz






Prosimy o niezamieszczanie linków pozycjonujących w naszym serwisie. Posty, podpisy oraz całe profile ze spamem będą na bieżąco usuwane.
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

Ankieta: Ocena

5 1 2.9%
4 8 22.9%
3 2 5.7%
2 2 5.7%
1 22 62.9%
Łącznie oddanych głosów: 3
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wziąć udział w tej ankiecie

TEMAT: Evolution Club

Evolution Club 6 lata 10 miesiąc temu #20155

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
No i w tej wypowiedzi jest cała kwintesencja tej kłótni. Cały czas wyraźnie pisze że jestem skazany na gatunek (muzykę) a to że jestem niby skazany na zabawę przy niej sam sobie dodałeś i stąd ten cały problem.

A ja Ci caly czas tlumacze, ze sobie tego nie dodalem, tylko to wynika z Twojej pierwszej (cytowanej wiele razy przeze mnie) wypowiedzi. Ale jesli jednak tak nie jest jak napisales to OK.
że tak mimo tego że nie lubię tej muzyki bo są sytuacyjnie w których najzwyczajniej nie wypada odmówić.

A nie wystarczyloby powiedziec, "przepraszam, ale nie przy tym kawalku - chetnie zatancze za 5 min" (no chyba ze jest sie na weselu gdzie non stop leci disco polo, wtedy jest problem - ale ustalilismy juz ze na takich zaden z nas nie bywa - chyba :) ).
No tak bo twój źle spędzony czas jest ważniejszy od obecności na weselu...

Wybacz, az tak wysoko nie oceniam mojego towarzystwa :) Swiat (w tym przypadku wesele) sie beze mnie nie zawali... zwlaszcza jesli jedyne co bym do niego "wniosl" to znudzona mine...
Ktoś cię zaprasza i robi to z własnej nie przymuszonej woli bo chce żebyś tam był a jeżeli ty odmawiasz bo muzyka Ci nie odpowiada.

Widzisz... to jest kwestia podejscia... ja kiedys odmowilem bycia swiadkiem... bo musialbym isc do spowiedzi (panna mloda byla bardzo religijna i nie bylaby zachwycona gdyby swiadek nie przyjal komunii, albo zrobil to bez spowiedzi). Kwestia trzymania sie pewnych zasad w zyciu :)
Inna sprawa, ze naprawde nie wyobrazam sobie, aby ktos z bliskich mi osob zaprosil mnie na wesele na ktorym bym sie zle bawil - a to jest juz kwestia doboru ludzi, ktorymi sie otaczam.
Dla mnie traktujesz ich jak sponsorów michy i wódy - bo nie ważne kto zaprasza - ważne żeby muzyka była dobra - stąd właśnie moje stwierdzenie.

OK, no i juz wiem skad Twoja wypowiedz, teraz chociaz sie rozumiemy i rzeczywiscie, patrzac na to z tej strony, mogles dojsc do takich wnioskow. Nie zmienia to faktu ze wnioski zdecydowanie za daleko idace - na wesele, gdzie bym nikogo nie znal rowniez bym nie poszedl - z tego samego powodu jak w przypadku muzyki - bo nie bawilbym sie tam dobrze. Muzyka to tylko jeden z powodow skladajacych sie na caloksztalt, ktorego najwazniejszym elementem (dla mnie rowniez) sa ludzie, mlodzi oraz goscie, a priorytetem ich dobra zabawa - po co mam ja psuc moja znudzona mina?
Na wesele idzie się dla państwa młodych, czy tak jak piszesz dla muzyki, znajomych itd ?

Nie no, jasne, zaserwuje im znudzonego i psujacego zabawe swoja postawa goscia, za ktorego jeszcze beda musieli zaplacic. To bedzie dla nich wprost idealne :)
Odpowiedziałem Ci na pytanie w poprzednim poście i zrobiłem to również 2 linijki wyżej - nie wiedzieć czemu w ogóle się nie dziwie że to umknęło twojej uwadze.

Chyba jednak musiales cos inaczej napisac, bo teraz zrozumialem o co Ci chodzi. Widac, albo Ty sie nauczyles szybko poprawnie pisac (i wyjasniac do czego sie Twoje wypowiedzi konkretnie odnosza), albo ja czytac ze zrozumieniem :)
Nigdy nie napisałem że nie bawię się przy disco polo - bo "tańczę" (wiem słowo bawić się ma wiele znaczeń i jego interpretacji jest mnóstwo ale w toku tej rozmowy ustalone było że muzyki nie lubię , jak trzeba to przy niej tańczę

OK, czyli "zabawa" nie musi oznaczac "dobrej zabawy", w tym przypadku chodzi o "zla (nudna, tandetna - generalnie negatywnie okreslona) zabawe" - niech i tak bedzie. Nadal nie zmienia to faktu, ze wcale nie musisz sie zle bawic, nie jestes na ta "zla zabawe" skazany.

Zawsze mozesz powiedziec "przepraszam, przy tym kawalku nie tancze, zapraszam za 5 min". I przestan wciskac ze nie mozesz, bo nie wypada itd. mozesz, jesli tylko chcesz, ba, spokojnie mozesz to tak zalatwic aby nikogo nie urazic (np. "przepraszam, ale naprawde musze udac sie do toalety, jak wroce to Ciebie / Pania sam wyciagne na parkiet").
jesteśmy na niego skazani w 93 % ogółu wesel.

I z tym rowniez sie nie zgodze. Byc moze Ty jestes skazany na disco polo na 93% (swoja droga skad taka liczba? byles juz na 100 weselach i prowadzisz statystyke?), ale to ze Ty jestes skazany, nie znaczy ze wszyscy (w tym ja) sa. To jest naprawde kwestia dobierania sobie odpowiedniego towarzystwa. Nie oceniaj w tej kwestii wszystkich wesel miara tych, na ktorych Ty bywasz.
Ta wojenka jest gorsza niż wszystkie tematy tatkowe razem wzięte.

Wiec jej nie czytaj, tak jak ja nie czytam "tatkowych tematow". Inna sprawa, ze my przynajmniej dyskutujemy (a do tego chyba sa tworzone fora dyskusyjne, czyz nie?), w przeciwienstwie do tatki, ktory przez wiekszosc czasu odpisuje sam sobie, a raczej kopiuje jakies teksty, ktorych sam pewnie nawet nie przeczytal ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.





Zasilane przez Forum Kunena