Usuwanie tatuaży Sieradz






Prosimy o niezamieszczanie linków pozycjonujących w naszym serwisie. Posty, podpisy oraz całe profile ze spamem będą na bieżąco usuwane.
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem?

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16607

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
zodiak72 napisał:
Ludzie,czytajcie - niech to będzie nawet 'Tina', ale czytajcie;-)

a wedlug mnie mimo wszystko lepiej obejrzec dobry film (albo nawet zagrac w dobra gre komputerowa) niz marnowac czas na badziewna ksiazke czy czasopismo...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.





Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16608

  • zodiak72
  • zodiak72 Avatar
  • Wylogowany
  • To wcale nie spamer
  • Posty: 804
  • Oklaski: 0
No to się chikenn z Tobą nie zgodzę w tym punkcie;-) Filmy też lubię oglądać, niektóre z nich nawet wolę od książek (np. Noce i Dnie), nawet wczoraj robiłem spis moich filmow: ponad 700 pozycji wyszlo, nie chwaląc się;-))).

Chikenn, ja po prostu zabieram się tylko za czytanie tych książek, które 'nie są badziewne' ;-) ) Przynajmniej dla mnie-) Ja rowniez moglbym powiedzieć, że nie chce mi się tracic czasu na oglądanie badziewnych filmow. Jesli coś nas nie interesuje, to jest oczywiste, że się za to nie bierzemy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16609

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
zodiak72 napisał:
Chikenn, ja po prostu zabieram się tylko za czytanie tych książek, które 'nie są badziewne'

ja sie odnioslem konkretnie do tego co zacytowales - czyli zeby czytac cokolwiek, chocby i Tine - i z tym sie nie zgadzam :)
zodiak72 napisał:
Jesli coś nas nie interesuje, to jest oczywiste, że się za to nie bierzemy.

Sugerujesz ze dla kogos Tina moze byc interesujaca? :jezyk:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16611

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
OK, to wedlug mnie juz lepiej czytac Twoje wypowiedzi na tym forum niz Tine, moze byc? :twisted:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16613

  • zodiak72
  • zodiak72 Avatar
  • Wylogowany
  • To wcale nie spamer
  • Posty: 804
  • Oklaski: 0
No to 'dowaliłeś' czytelnikom Tiny. Z grubej rury! ;-) )))))))))))
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16614

  • Anonymous
  • Anonymous Avatar
zodiak72 napisał:
Co nie zmienia jasiek faktu, że punkt zgazetami w galerii był i już go nie ma, gdyż chyba sie nie utrzymał.
Tak Zodiaku,zgoda nie utrzymał się , ale to w większej części wina niefortunnego usytuowania. Może po rozbudowie GS to się zmieni i ta część budynku nie będzie prawie "martwa".ChiKenn napisał:
oczywiscie... dlatego wlasnie to nie sa TYLKO gadzety... to jest juz cos normalnego, codziennego... czy to samo mozesz powiedziec o ksiazkach na polce w pokoju?
Trudno żyć beż komórek i internetu , w zasadzie prawie się nie da.. ale mnie nie o to chodziło, ja tam pisałem o magii książek czy gazety, nic tego nie zastąpi, e-booki mogą je wyprzeć być może kiedyś, jak światło wyparło świeczkę, tylko, że niekiedy świeczki są niezbędne jak ci zabraknie zasilania w okolicy i wysiądą baterie. Bez komórki przeżyjesz, gorzej bez zapałek i świeczki.
I tu dochodzimy do ..zodiak72 napisał:
Bo tylko to mogl tam wtedy czytać. czytał po to, by nie zatracić zdolności czytania i nieistotne, że czytał bzdurne wytwory sowieckiej propagandy (Tina to też bzdurny wytwór, tylko innego rodzaju) - istotne było dla niego, by nie stać wtórnym analfabetą
nic dodać nic ująć. :jezyk:
Ostatnio zmieniany: 7 lata 2 miesiąc temu przez .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16616

  • Prankster
  • Prankster Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy sieradzanin
  • Posty: 234
  • Oklaski: 0
Ja też się nie zgodzę z tobą, ale z innego powodu - wtórny analfabetyzm. Lepiej nawet czytać pierdoły niż nie czytać w ogóle. Książki i czasopisma przechodzą korektę (choć nie zawsze dokładną), czytając je widzi się prawidłową pisownię, z którą mnóstwo osób sobie nie radzi.

Przy okazji - dobre filmy są bardzo często oparte na jeszcze lepszych książkach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16617

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
jasiek054 napisał:
jak światło wyparło świeczkę, tylko, że niekiedy świeczki są niezbędne jak ci zabraknie zasilania w okolicy i wysiądą baterie

pewnie, tylko wracajac do tematu tego tematu ;) tak jak nie utrzymalby sie w tej chwili wielki sklep w ktorym mozna kupowac swieczki (bo nie ma az tak duzego zapotrzebowania na takie towary w tak malym miescie), tak juz w tej chwili taki sam problem moze miec empik, a co dopiero w wcale nie tak odleglej przyszlosci
jasiek054 napisał:
nic dodać nic ująć

a to ciekawe - ja czytam calkiem sporo, wlasciwie to srednio conajmniej godzina, albo nawet dwie dziennie (i mysle ze wcale nie odbiegam w tym od sredniej dla naszej kultury, spoleczenstwa), a ksiazki nie mialem w reku od dluuuugiego czasu... jesli glownym celem (tak wnioskuje, skoro to jeszcze pogrubiles w cytacie) ma byc utrzymanie umiejetnosci czytania, to sa inne sposoby niz ksiazki
Prankster napisał:
Lepiej nawet czytać pierdoły niż nie czytać w ogóle.

No tak, ale tu bardziej chodzi o ksiazki, przeciez czlowiek czyta nawet gdy oglada filmy z napisami w kinie :D
Prankster napisał:
Książki i czasopisma przechodzą korektę (choć nie zawsze dokładną), czytając je widzi się prawidłową pisownię

tak samo jak napisy do filmow w kinie (czy tez oficjalnych wydaniach na DVD), jak tlumaczone na nasz jezyk czytane dialogi w grach komputerowych (albo np. wstepy do misji, ktore wykonujemy, opisy broni czy postaci ktorymi kierujemy), artykuly na onecie czy gazeta.pl itd. itp... przykladow mozna by znalezc pewnie jeszcze sporo - samo "czytac by nie zostac analfabeta" to nie jest zaden argument na plus dla ksiazki jako takiej, ma za duza konkurencje
Prankster napisał:
Przy okazji - dobre filmy są bardzo często oparte na jeszcze lepszych książkach.

tak, ale to jest argument aby przeczytac ksiazke tylko dla "mola ksiazkowego", wiekszosc osob majac do wyboru film i ksiazke wybierze to pierwsze... nie twierdze ze to dobrze, po prostu tak jest i to nie wrozy dobrej przyszlosci ksiegarniom
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16636

  • zodiak72
  • zodiak72 Avatar
  • Wylogowany
  • To wcale nie spamer
  • Posty: 804
  • Oklaski: 0
ChiKenn napisał:
a to ciekawe - ja czytam calkiem sporo, wlasciwie to srednio conajmniej godzina, albo nawet dwie dziennie (i mysle ze wcale nie odbiegam w tym od sredniej dla naszej kultury, spoleczenstwa), a ksiazki nie mialem w reku od dluuuugiego czasu... jesli glownym celem (tak wnioskuje, skoro to jeszcze pogrubiles w cytacie) ma byc utrzymanie umiejetnosci czytania, to sa inne sposoby niz ksiazki

To nie masz się czym chwalić za bardzo ... to raczej powod do wstydu.

tak samo jak napisy do filmow w kinie (czy tez oficjalnych wydaniach na DVD), jak tlumaczone na nasz jezyk czytane dialogi w grach komputerowych (albo np. wstepy do misji, ktore wykonujemy, opisy broni czy postaci ktorymi kierujemy), artykuly na onecie czy gazeta.pl itd. itp... przykladow mozna by znalezc pewnie jeszcze sporo - samo "czytac by nie zostac analfabeta" to nie jest zaden argument na plus dla ksiazki jako takiej, ma za duza konkurencje

Chikenn, nie wydaje mi się, byś nie był na tyle inteligentny, żeby nie rozumieć pewnych rzeczy. Robisz wrażenie czlowieka rozsądnego, jednak tego, co wypisujesz w tym wątku nie jestem w stanie pojąć;-)
Nigdy mnie, ani nikogo w miarę wykształconego, nie przekonasz, że czytanie napisów w filmach i dialogów w grach komp. jest w stanie zastąpić język powieści, czy dramatu. Gdzie masz zastosowane bogactwo środków stylistycznych, o jakich nie może być mowy w dialogach w filmie;-) Jeśli ja w swym slownictwie bazowałbym na tym, czego nauczyłem się li tylko z napisow w filmach + gry, to śmiało nazywałbym siebie analfabetą, ponieważ to byloby góra 500 słów. Taki bylby mój zasób slownictwa. Podczas gdy do tego, by w miarę na poziomie poslugiwać się językiem, trzeba znać ok. 2 tysiące slow.

Uwierz mi, dla tych, dla ktorych czytanie książek jest nawykiem - inne media nie stanowią ZADNEJ konkurencji. Są co najwyżej uzupełnieniem.

Nic nie zastąpi książki: opisów przyrody, przemyśleń bohaterów, umiejętności formułowania myśli, bogactwa polszczyzny teraźniejszej i dawnej. Z filmów i (glownie) tlumaczeń z angielskiego sie tego nie nauczysz.

Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego w ogóle wypowiadasz się w tym temacie i formułujesz jakieś swe sądy odnośnie roli książki, jeśli w ogóle nie czytasz książek.

tak, ale to jest argument aby przeczytac ksiazke tylko dla "mola ksiazkowego", wiekszosc osob majac do wyboru film i ksiazke wybierze to pierwsze...

I tutaj też się mylisz, chikenn.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16637

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
zodiak72 napisał:
To nie masz się czym chwalić za bardzo ... to raczej powod do wstydu.

ja sie nie chwale, ja stwierdzam po prostu pewien fakt... a czy powod czy nie, kwestia subiektywna, dla mnie wyznacznikiem poziomu danej osoby nie jest srednia liczba ksiazek przeczytanych przez miesiac :P
zodiak72 napisał:
Nigdy mnie, ani nikogo w miarę wykształconego, nie przekonasz, że czytanie napisów w filmach i dialogów w grach komp. jest w stanie zastąpić język powieści, czy dramatu.

hmmm... pozwol ze posluze sie pewnym (wedlug mnie calkiem trafnym) porownaniem:
aby nie zapomniec jak sie jezdzi samochodem, koniecznie trzeba regularnie wyskoczyc na tor 500 konnym ferrari, rundka po miescie starym polonezem nie wystarczy? :>
zodiak72 napisał:
Gdzie masz zastosowane bogactwo środków stylistycznych, o jakich nie może być mowy w dialogach w filmie;-)

a w opisach zawartych w grach komputerowych? dlaczego nie? to chyba juz zalezy od tego jaka to jest ksiazka czy tez gra, nie ma co generalizowac...
zodiak72 napisał:
Jeśli ja w swym slownictwie bazowałbym na tym, czego nauczyłem się li tylko z napisow w filmach + gry, to śmiało nazywałbym siebie analfabetą, ponieważ to byloby góra 500 słów.

coz, w takim razie wspolczuje wyboru filmow i gier z ktorymi masz kontakt :P

czy wedlug Ciebie ja jestem analfabeta badz analfabeta wtornym?
zodiak72 napisał:
Uwierz mi, dla tych, dla ktorych czytanie książek jest nawykiem - inne media nie stanowią ZADNEJ konkurencji. Są co najwyżej uzupełnieniem.

wiadomo, kazdy swoje chwali :) co nie zmienia faktu, ze ksiazki i ich regularne czytanie nie jest JEDYNYM sposobem na utrwalanie oraz utrzymywanie w dobrej kondycji zdolnosci czytania ze zrozumieniem i poprawnego wyrazania mysli na pismie...
zodiak72 napisał:
Nic nie zastąpi książki: opisów przyrody, przemyśleń bohaterów, umiejętności formułowania myśli, bogactwa polszczyzny teraźniejszej i dawnej. Z filmów i (glownie) tlumaczeń z angielskiego sie tego nie nauczysz.

moment... zmieniasz warunki dyskusji... nie bylo wczesniej mowy o nauce, byla mowa o utracie (badz nie) pewnych umiejetnosci, a nie ich zdobywaniu
zodiak72 napisał:
Ja nie bardzo rozumiem, dlaczego w ogóle wypowiadasz się w tym temacie i formułujesz jakieś swe sądy odnośnie roli książki, jeśli w ogóle nie czytasz książek.

a dlaczego Ty formulujesz sady odnosnie roli braku ksiazki skoro Ty jej braku nie doswiadczasz? skad wiesz, ze akurat fakt nie czytania ksiazek prowadzi do wtornego analfabetyzmu? a moze do tego prowadzi calkowity brak kontaktu z jezykiem pisanym jako takim, a nie konkretnie ksiazkami...?
zodiak72 napisał:
I tutaj też się mylisz, chikenn

uwazasz ze WIEKSZOSC (ogolnie, calego spoleczenstwa - ograniczmy do Sieradza) wybierze ksiazke niz film?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16647

  • Anonymous
  • Anonymous Avatar
Nie chce mi się cytować...ani dalej dyskutować w temacie wpływu książki na rozwój intelektualny z Czikenem ... Zodiak musisz ty, masz większą cierpliwość.

Swoją drogą "gratulacje" CziKken za takie twoje zdanie na temat książek i znaczenia czytelnictwa w ogóle. Zapomniałeś dodać o arcyciekawych instrukcjach obsługi nowoczesnych urządzeń.... :lol2:

PS. Może jesteśmy tu wyjątkami Zodiaku? Chyba nie, bo ja takich głupot , które głosi teraz prezes tego forum nie słyszałem dawno. Książka jest zbędna - wystarczy opis gry , czy teksty z filmów- to w ustach, dość mądrego przecież człowieka, ciekawostka.
Ostatnio zmieniany: 7 lata 2 miesiąc temu przez .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16651

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
jasiek054 napisał:
PS. Może jesteśmy tu wyjątkami Zodiaku? Chyba nie, bo ja takich głupot , które głosi teraz prezes tego forum nie słyszałem dawno. Książka jest zbędna - wystarczy opis gry , czy teksty z filmów- to w ustach, dość mądrego przecież człowieka, ciekawostka.

zalezy do czego - do rozwijania swojej wiedzy, roznorodnego slownictwa, wyobrazni, na pewno tak :) jednak ktos tutaj napisal, ze ksiazka jest sposobem na hamowanie wtornego analfabetyzmu - z pewnoscia rowniez jest - ale ja staram sie udowodnic (poniewaz uwazam ze mam racje), ze nie jest to jedyny sposob, sa inne, z ktorymi po prostu ksiazka, w konkurencji na wolnym rynku moze przegrac...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16653

  • Prankster
  • Prankster Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy sieradzanin
  • Posty: 234
  • Oklaski: 0
Nazywaj rzeczy po imieniu - to ja uważam, że książka jest najlepszym sposobem hamowania wtórnego analfabetyzmu. Analfabetyzm nie odnosi się tylko do ortografii, ale też i gramatyki, czy wykonywania podstawowych działań matematycznych.

Uważasz, że wystarczy oglądanie filmów z napisami? Nie. W filmach występują przeważnie same dialogi, a to za mało. Dodatkowo - jak już napisy przejdą korektę, to koniec prac nad nimi. Książki mogą mieć drobne korekty przy każdym kolejnym wydaniu. W dodatku jak sam stwierdziłeś, muszą to być napisy oficjalne, czyli tłumaczone i opłacane przez dystrybutorów. Obejmuje to filmy w kinach i na DVD. Ile osób (choćby z Sieradza) regularnie chodzi do kina i kupuje oryginalne DVD zamiast ściągać piraty z amatorskimi napisami, które są pełne błędów? W filmach na DVD można czasem wybrać czy chce się napisy, czy lektora. Ile osób mających taki wybór wybierze tą pierwszą opcję?

No i dorzucę mały cytat:
- W Polsce, gdzie ponad 60% ludności mieszka poza dużymi ośrodkami miejskimi, głównym kanałem dystrybucji kultury były i są media elektroniczne. Te media niemal od początku zmniejszały swą ofertę misyjną, ich głównym celem był szybki zysk - oceniła reżyserka. Jej zdaniem, obecnie "obniżenie poziomu oferty mediów widoczne jest gołym okiem - w publicystyce prowadzi do tabloidyzacji, a w twórczości do promowania tandety i to na ogół wtórnej".

Holland dostrzega "brak wysiłku kulturotwórczego" ze strony mediów w Polsce, stawiających na telenowele, sitcomy i programy rozrywkowe oparte na wykupionych licencjach.

To wszystko poskutkowało, w jej ocenie, rozleniwieniem umysłowym polskich widzów i "czymś w rodzaju wtórnego analfabetyzmu audiowizualnego". - Ten wtórny analfabetyzm, mała ciekawość, brak ambicji to cechy współczesnego odbiorcy kultury masowej - ubolewała Holland.

Artykuły prasowe w internecie? Już lepiej, ale też nie idealnie. Niektóre są pisane na szybko, byleby informacja poszła w świat. Dopiero później przechodzą korektę. Nie mam do nich zbyt dużych zastrzeżeń, ale istnieje pewien problem. Są one dostępne w internecie i często się trafia, że ktoś kto poczyta sobie parę artykułów wejdzie zaraz potem na jakieś forum, gdzie ludzie piszą na odwal się (literówki, zła składnia, brak polskich znaków). Dobre nawyki piśmiennictwa zostaną momentalnie przytłumione.

Opisy w grze? Nie rozśmieszaj mnie. Ile tego tekstu tam jest? Dialogi? Krótkie polecenia? Też mi coś. Są jakieś dłuższe teksty? Ile osób je dokładnie czyta? Ile osób czyta je przy każdej rozgrywce?

Przy okazji, może wydzielisz posty dotyczące analfabetyzmu do innego wątku?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16654

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
Prankster napisał:
Nazywaj rzeczy po imieniu - to ja uważam, że książka jest najlepszym sposobem hamowania wtórnego analfabetyzmu.

No wlasnie, najlepsze subiektywnie wedlug Ciebie, natomiast jesli wezniemy prawo rynku i fakt ze takich sposobow jest wiecej ksiazka moze przegrac rywalizacje z tymi co prawda mniej efektywnymi, ale jednak ciekawszymi z punktu widzenia masowego odbiory alternatywami.
Prankster napisał:
Analfabetyzm nie odnosi się tylko do ortografii, ale też i gramatyki, czy wykonywania podstawowych działań matematycznych.

oczywiscie, a przede wszystkim to umiejetnosci sensownego wyrazania mysli i czytania ze zrozumieniem :)
Prankster napisał:
Uważasz, że wystarczy oglądanie filmów z napisami? Nie. W filmach występują przeważnie same dialogi, a to za mało.

uczepiles sie tych napisow do filmow bo najwygodniej Ci je podwazyc, zupelnie nie zwracajac uwagi na inne "media" o ktorych pisalem - gdy komputerowe (tam nie ma tylko dialogow, czesto sa bardzo rozbudowane opisy) czy chocby serwisy internetowe takie jak Onet czy forum na ktorym dyskutujemy :)
Prankster napisał:
Opisy w grze? Nie rozśmieszaj mnie. Ile tego tekstu tam jest? Dialogi? Krótkie polecenia? Też mi coś.

to chyba nie grales nigdy w dobrego RGPa albo strategie, w ktorej czesto opisy jednostek, nacji, lokacji, misji, artefaktow sa 2-3 razy dluzsze niz Twoj ostatni wpis - a takich opisow sa setki i trzeba je przeczytac aby zaglebic sie w swiat jaki oferuje gra.
Prankster napisał:
Ile osób je dokładnie czyta? Ile osób czyta je przy każdej rozgrywce?

jesli to jest Twoj argument w dyskusji to ja zastosuje taki sam - "ile osob czyta ksiazki"? a w odpowiedzi na Twoje pytanie - zalezy od gry i gracza, sa gry w ktorych pomijanie opisow nie ma sensu, bo traci sie to co w grze najwazniejsze, fakt czyta sie dany opis tylko raz, ale takich opisow jest naprawde duzo, czytania rowniez :)
Prankster napisał:
Przy okazji, może wydzielisz posty dotyczące analfabetyzmu do innego wątku?

tak tak, zaraz to zrobie :) juz wczoraj zwrocilem na to uwage, ale nie mialem czasu sie tym zajac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ksiazka - najlepsza obrona przed wtornym analfabetyzmem? 7 lata 2 miesiąc temu #16661

  • zodiak72
  • zodiak72 Avatar
  • Wylogowany
  • To wcale nie spamer
  • Posty: 804
  • Oklaski: 0
ChiKenn napisał:
ja sie nie chwale, ja stwierdzam po prostu pewien fakt... a czy powod czy nie, kwestia subiektywna, dla mnie wyznacznikiem poziomu danej osoby nie jest srednia liczba ksiazek przeczytanych przez miesiac :P

Nie chikenn, to nie jest kwestia subiektywna;-) Nieczytanie książek nie jest powodem do chwały. A nawet nie jest powodem w ogóle do wspominania o tym;) I niestety JEST to jeden z wielu wyznacznikow poziomu osoby (choć nie jedyny).
hmmm... pozwol ze posluze sie pewnym (wedlug mnie calkiem trafnym) porownaniem:
aby nie zapomniec jak sie jezdzi samochodem, koniecznie trzeba regularnie wyskoczyc na tor 500 konnym ferrari, rundka po miescie starym polonezem nie wystarczy? :>

Takie przykłady możemy mnożyć w nieskończoność. Proszę bardzo:
Jeżeli w wieku nastoletnim nauczysz się nawet BIEGLE języka obcego, to jeśli nie będziesz miał znim do czynienia przez caly wiek dorosly - Twoja znajomość tego języka w wieku emerytalnym będzie na poziomie poniżej podstawowego.
a w opisach zawartych w grach komputerowych? dlaczego nie? to chyba juz zalezy od tego jaka to jest ksiazka czy tez gra, nie ma co generalizowac...


Sprowadzę sprawę do konkretu: poslużmy się opisami przyrody z 'Nad Niemnem' Orzeszkowej;-) Wskaż mi grę, w której są zastosowane porównywalne bogactwem opisy reliów (i najlepiej wklej je tu);-))
coz, w takim razie wspolczuje wyboru filmow i gier z ktorymi masz kontakt :P

Gry to strata zdrowia i czasu (jeśli są nałogiem), natomiast jeśli chcesz, możemy szerzej pogadać o moim doborze filmów. I zobaczymy, kto będzie mial więcej do powiedzenia;-)
Powtórzę się: nawet listy dialogowe z najlepszych filmow nie zastąpią zwyklej książki.
czy wedlug Ciebie ja jestem analfabeta badz analfabeta wtornym?

Sporo wskazuje, że jesteś na najlepszej drodze ku temu. Ku temu, co powiedziala Holland w cytacie Prankstera;-)

;-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Zasilane przez Forum Kunena