Usuwanie tatuaży Sieradz






Prosimy o niezamieszczanie linków pozycjonujących w naszym serwisie. Posty, podpisy oraz całe profile ze spamem będą na bieżąco usuwane.
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Dzieci, a dochody

Perełki z aukcji Sieradzak.pl 3 lata 11 miesiąc temu #25374

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
Jak można decydować się na dzieci nie mając środków, aby zapewnić im odpowiedni byt - to jest dopiero pytanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.





Perełki z aukcji Sieradzak.pl 3 lata 11 miesiąc temu #25375

  • I-KOSMETYKA
  • I-KOSMETYKA Avatar
  • Wylogowany
  • To wcale nie spamer
  • Posty: 322
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 3
Zwykle się z kolegą ChiKenn`em zgadzam, ale tu staję "okoniem" - nie można na temat planowania dzieci patrzeć przez pryzmat posiadanych środków finansowych na ich takie czy inne utrzymanie. Czy biedni ludzie nie mają prawa do posiadania dzieciaczków ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Perełki z aukcji Sieradzak.pl 3 lata 11 miesiąc temu #25376

  • arkady65
  • arkady65 Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy sieradzanin
  • Posty: 291
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 4
Gdyby myśleć takim tokiem myślenia to w średniowieczu nikt nie powinien mieć dzieci. Wydaje mi się, że dzieci mają prawo mieć każde rodziny - jeżeli oczywiście chcą tego. Natomiast rolą Państwa jest stworzenie odpowiednich warunków do godnego wychowywania ich i wykształcenia - nie mylić proszę z dawaniem zapomóg, ponieważ jest to najgorsza forma pomocy jaka może być i do tego bardzo nie efektywna.
Baza Obiektów Noclegowych - http://www.ostsee.net.pl
Ostatnio zmieniany: 3 lata 11 miesiąc temu przez arkady65.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Perełki z aukcji Sieradzak.pl 3 lata 11 miesiąc temu #25377

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
Czy biedni ludzie nie mają prawa do posiadania dzieciaczków ?

Oczywiście, że mają. Ja nie twierdzę, że powinniśmy zdelegalizować posiadanie dzieci przez rodziny o niskich dochodach. To nie jest kwestia prawa - tylko rozsądnego podejścia do życia. Tak, aby potem nie musieć liczyć liczyć na pomoc państwa czy obcych ludzi. Jak to mówią - umiesz liczyć, licz na siebie - zwłaszcza w przypadku tak poważnych decyzji!
Gdyby myśleć takim tokiem myślenia to w średniowieczu nikt nie powinien mieć dzieci.

Tylko w średniowieczu ludzie nie byli wielu rzeczy świadomi. Nie mieli takich możliwości planowania rodziny jak teraz. Nawet 100 lat temu, rozumiem, że instynkty były silniejsze, ale teraz? Mamy łatwy dostęp do wiedzy, do antykoncepcji różnego rodzaju.
Wydaje mi się, że dzieci mają prawo mieć każde rodziny - jeżeli oczywiście chcą tego.

Prawo - jak najbardziej. Tylko niech potem nie przychodzą po pomoc do państwa (czyli nas, wszystkich podatników, obcych ludzi). Mnie nie stać na swoje dzieci - a mam (płacąc podatki) finansować czyjeś?
Natomiast rolą Państwa jest stworzenie odpowiednich warunków do godnego wychowywania ich i wykształcenia

Naprawdę chcesz, aby Twoje dzieci były wychowywane i nauczane w taki sposób - jak sobie wymyśli jakiś urzędnik czy minister? No to gratuluje podejścia. Od wychowania dzieci są rodzice, ich najbliżsi, a nie Państwo. Państwo powinno zapewnić nam bezpieczeństwo, ewentualnie infrastrukturę. Publiczna edukacja czy telewizja, nie jest po to, aby nam pomagać tylko, aby nas było łatwiej kontrolować. Za nasze pieniądze!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Perełki z aukcji Sieradzak.pl 3 lata 11 miesiąc temu #25380

  • I-KOSMETYKA
  • I-KOSMETYKA Avatar
  • Wylogowany
  • To wcale nie spamer
  • Posty: 322
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 3
Kiedyś miałam okazję, w takiej zwykłej codziennej rozmowie, z pewnym moim znajomym "wejść" na podobny temat. Ja byłam od roku "matką polką" - on ze swoją narzeczoną jeszcze bez przychówku. W pewnym momencie padło pytanie - "Iga a ile to dziecko Was kosztuje, bo ja się zastanawiam czy nas na to stać?" Zdębiałam, ręce mi opadły, potem go opierdzieliłam. Nadal twierdzę, że w ten sposób nie można, nie powinno się do życia podchodzić - to jest "niezdrowe". To zabija miłość i radość.

Na początku też chciałam ChiKenn`a poopierdzielać, ale jak to sobie jeszcze raz przeczytałam to mam wrażenie, że kolega pisze o takich bardziej ekstremalnych (medialnych) przypadkach. Jeśli tak jest w istocie to mam tylko tyle do powiedzenia, że ja też nie lubię jak mi ktoś coś zabiera (podatki na czyjś socjal), niemniej jednak nie wyobrażam sobie prawa, które by zabraniało posiadać dzieci przy nieosiąganiu np. pewnego poziomu dochodów (to byłoby dopiero chore). Kwestie planowania rodziny, świadomości i dostępu do antykoncepcji widzę w ten sposób - wszystkie one zwykle się sprawdzają, ale nie w przypadkach patologii i tzw. marginesu społecznego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Perełki z aukcji Sieradzak.pl 3 lata 11 miesiąc temu #25381

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
To zabija miłość i radość.

Kwestia tego czym dla kogo jest miłość i z czego czerpie szczęście.
że kolega pisze o takich bardziej ekstremalnych (medialnych) przypadkach

Piszę o każdym przypadku, w którym okazuje się, że samotna matka (najczęściej) lub nawet nie samotna, oboje rodzice - ale w takiej sytuacji, że nie mają środków aby dzieci wychować. I nie chodzi mi tutaj o modne, markowe ciuchy czy najnowszą konsolę 2 dni po premierze - chodzi mi o sytuacje, w której problemem nie do przeskoczenia jest (mimo jak wnioskuję oszczędnego życia) odłożenie raz do roku (czy nawet rzadziej) 500 zł, żeby kupić dziecku konkretny prezent.

"Miłością i szczęściem" za rachunki i zakupy się nie zapłaci.
że ja też nie lubię jak mi ktoś coś zabiera (podatki na czyjś socjal), niemniej jednak nie wyobrażam sobie prawa, które by zabraniało posiadać dzieci

Piszesz to tak, jakby jedno musiało być powiązane z drugim. Jakby rezygnacja z socjalu musiała iść w parze z uregulowaniami prawnymi pozwalającymi / zabraniającymi posiadania dzieci. A tak przecież być nie musi. Ja nie chcę zabraniać nikomu posiadania dzieci - chcę tylko, aby każdy brał za swoje dzieci (oraz inne życiowe decyzje) odpowiedzialność.
(to byłoby dopiero chore)

Chore to jest dla mnie, że ludzi nie stać na utrzymanie swoich dotychczasowych dzieci (muszą korzystać z pomocy socjalnej), a mimo to decydują się na kolejne.
ale nie w przypadkach patologii i tzw. marginesu społecznego

Czyli co? Należy ich sponsorować z podatków? I argumentować to potrzebą "miłości i szczęścia"? To z pewnością zmieni ich zachowanie ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Zasilane przez Forum Kunena