Usuwanie tatuaży Sieradz






Prosimy o niezamieszczanie linków pozycjonujących w naszym serwisie. Posty, podpisy oraz całe profile ze spamem będą na bieżąco usuwane.
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Wielkanoc biblijnie

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19455

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Wielkanoc biblijnie

Każdy kto przeczytał Nowy Testament wie, że nie ma tam żadnego opisu Świąt Wielkanocnych. Natomiast są znaczące informacje odnośnie faktu ukrzyżowania Pana Jezusa, jego śmierci, zmartwychwstania i roli ofiary Jezusa Chrystusa.

Dla bezmyślnych ludzi normą będzie bezkrytyczne uprawianie różnych działań religijnych na zasadzie stada niekoniecznie podążającego na pastwisko ze zdrowym, pożywnym pokarmem. Gdy ktoś kieruje się instynktem stadnym, to pobiegnie nawet w przepaść tylko dlatego, że wszyscy tak robią. A ty jak postępujesz w swoim życiu?
Podejmujesz ważne decyzje życiowe na zasadzie osobistych przemyśleń i wyborów i decyzji, że bezmyślnie robisz to, co większość?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.





Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19460

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Stary Testament o Jezusie Chrystusie

Wiemy, że Żydzi od wielu wieków oczekiwali na wybawiciela. I jeżeli mieli prawidłowo potraktować Mesjasza, to powinni mieć autorytatywne dane po których rozeznali by, że to właśnie jest On.
I rzeczywiście w wielu miejscach ST są konkretne informacje o zapowiadanym wybawicielu:
1. Precyzyjne opisy konkretnej osoby np;

- kim będzie; „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a Potomstwo jej: „ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę.” IM.3,15 ; „Oto PANNA pocznie i porodzi Syna i nazwie go imieniem EMMANUEL.”; „”Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki.” Iz.9,5-6 i że urodzi się w Betlejem.

- z jakiego rodu; „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego” Iz.11,1

- co będzie robił; „W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych wolne od mroku i od ciemności będą widziały.”Iz.29,18; „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych otworzą się. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło wykrzyknie.” Iz.35,4-6.

- jaki los miał Go spotkać; „Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.”; Iz.50,6; „Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje jego losem? Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzech mego ludu został zbity na śmierć. Grób mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem,” Iz.53,7-10

- czego miał dokonać; „Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi” Iz.49,6 ; „Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści, a my uznaliśmy go za skazańca, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz on był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienne dla nas, a w jego ranach jest nasze uzdrowienie. Wszyscy pobłądziliśmy jak owce, każdy z nas się zwrócił ku własnej drodze, a Pan obarczył go winami nas wszystkich.”Iz.53,5-6.
To tylko kilka proroctw głównie z jednej starotestamentowej księgi - Izajasza.

2. Zapowiedź konkretnych wydarzeń z jego życia np;
- że się miał urodzić w Betlejem Efrata Mich.5,1,
- Miał być wezwany z Egiptu Oz.11,1 wypełnienie się proroctwa -> Mt.2,15,
- Miał być Nazarejczykiem Mt.2,23,
- miał go wydać przyjaciel Ps.41,10 –> Mt.26,50,
- zapowiedź ukrzyżowania Ps.22,17,
- zapowiedź podziału szat pod krzyżem Ps.22,19, -> Mk.15,24,J.19,23-24,
- zapowiedź pojenia żółcią, octem Ps.69,22, -> Mt.27,34

3. Jak i wersety pozornie wyrwane z kontekstu które wypełniały się w życiu Jezusa Chrystusa np;
- „<<Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem.”Ps.2,7.
Mesjasz zrodzony z Boga – poczęty z Ducha Świętego, a nie stworzony jak aniołowie Hbr.1,5,
- „Szczęśliwi wszyscy, co w Nim szukają ucieczki.” Ps.2,12,
- „złożyłeś wszystko pod jego stopy:” Ps.8,7,
- „Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera i spadły na mnie obelgi uwłaczających Tobie.” Ps.69,10,
- „Do przypowieści otworzę me usta, wyjawię tajemnice zamierzchłego wieku.” Ps.78,2,
- „On odpuszcza wszystkie twoje winy, On leczy wszystkie twe niemoce,” Ps.103,2,
- „Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym.”, PS.118,22,

4. Byli też ludzie, których życiorysy, nadnaturalne możliwości bywały jakby niedoskonałym obrazem Tego, który dopiero miał przyjść np;

- „Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy: jaki ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy Obraz [Człowieka] niebieskiego.” IKor.15,45-49.
O ile pierwszy człowiek nie wytrzymał do końca swoich ziemskich dni w bezgrzesznym stanie, to byli na ziemi ludzie, którzy pokazując na możliwość wypełniania bożych norm przez człowieka, byli zarazem proroczym obrazem przyszłego Mesjasza .

- Pierwszym z takich znaczących ludzi: „Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg.” IMojż.5,24. Został on wg wszelkiego prawdopodobieństwa zabrany żywcem do nieba.

- Następnym jest Noe który przy pomocy drewnianej Arki o wymiarach 300x50 łokci - symbol krzyża, ratuje od zginienia przeprowadzając przez wodę – potop obrazem przyszłego chrztu dla grzeszników IM.6,9-8,4 .

- Sara, żona Abrahama będąc starą kobietą poczęła i urodziła Izaaka. Tym samym wskazała, że Bóg może ingerować w nadnaturalny sposób w poczęcie Mesjasza IM.18,10; 21,1-2.

- Abraham gotowy złożyć w ofierze swojego jedynego prawowitego syna – Izaaka, obrazem ofiary Jezusami.22,1-18.

- 12 synów Jakuba – Izraela jako 12 patriarchów plemion żydowskich, obrazem 12 apostołów, duchowych ojców dla ludzi chcących żyć z Bogiem IM.35,22-26.

- Józef, jeden z synów Jakuba żyjąc z Bogiem, nie mając ziemskiej władzy faraona, zdobywa realny błogosławiony wpływ na Egipt. Zapowiedź władzy Jezusa Chrystusa nad złymi duchami, nad Egiptem IM.41,37-45.

- Mojżesz cudotwórca, wybawiciel z niewoli egipskiej, ratujący przeprowadzając przez morze (znowu obraz chrztu) karmiący na pustyni, prorok rozmawiający z Bogiem, prawodawca, odkrywający na nowo Boga po wiekach zapomnienia. Budujący podwaliny dla ludu wybranego do zaświadczania o prawdziwym Bogu.

- Jozue – jako wprowadzający Żydów do ziemi obiecanej przez Boga. Przekraczają granicę przechodząc przez rozstępujący się Jordan. Znowu chrzest? Boże błogosławieństwo przychodzi często sprzecznie z ludzką logiką. Podobnie zasady Jezusa były dla wielu zbyt twardym pokarmem Joz.3,14-17.

- Gedeon – powołany przez Boga do sprawiedliwego sądzenia, do zwyciężania wiarą – wbrew logice Sędz.6,1-7,25.

- Samson – negatywny obraz człowieka obdarzonego nadnaturalną siłą, który źle, lekkomyślnie roztrwonił potencjał który otrzymał od Boga Sędz.13,1-16,31.

- Król Salomon, najmądrzejszy z ludzi a zarazem budowniczy wspaniałej świątyni, która jest obrazem tej prawdziwej, doskonałej – w niebie.

- Eliasz – prorok cudotwórca, rozmnażający żywność, uzdrowiciel, wskrzeszający zmarłych, a na koniec zostaje zabrany przez rydwan ognisty do nieba.

Dzisiaj gdy w XXI wieku tak wielu lekceważąco, z niedowiarstwem podchodzi do Pana Jezusa Chrystusa to wynikać to może albo z zatwardziałości serc, albo z niewiedzy. Mimo że nie brak – także tych nadnaturalnych, przesłanek świadczących o autentyczności Syna Bożego.
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19469

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Nowy Testament o wielkanocnym Jezusie

Nieświadomy zawartości Pisma Świętego gdy weźmie do ręki Stary Testament, to może nawet nie zorientuje się że w wielu miejscach czyta o Mesjaszu. I na to właśnie zwrócił uwagę apostołów Pan Jezus: „Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały? I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.” „Potem rzekł do nich:<< To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach>>.” Łk.24,26-27; 44.
Stary Testament przygotowywał Żydów na przyjście Mesjasza. I żeby nie było problemów z rozeznaniem Mesjasza, to zostało prorokowanych wiele faktów ułatwiających prawidłowe jego rozpoznanie. Czy Żydzi rozeznali Mesjasza? Jak potraktowali Jezusa? Czy my traktujemy Mesjasza prawidłowo?
W poprzednim poście podałem wiele proroczych przykładów odnoszących się do zapowiadanego przyjścia mesjasza i okazuje się że Pan Jezus wypełnił te wszystkie proroctwa. Tak więc śmiało możemy traktować Jezusa Chrystusa jako autentycznego Mesjasza.
Gdy analizujemy proroctwa o Mesjaszu, to wiele z tych proroctw było w zasięgu różnych ludzi, którzy mogliby udawać że są Mesjaszem, bo czynią niektóre rzeczy tak jak miał to czynić Mesjasz.
I mógł się znaleźć urodzony w Betlejemie, mieszkający później w Nazarecie, który zaliczył pobyt w Egipcie, który dał się ochrzcić Janowi i któremu usiadł na głowie gołąbek.

Kilkanaście lat temu był kręcony film „Jezus” na podstawie Ewangelii Łukasza. Jest to o tyle wartościowy film, że jedynymi tekstami które wypowiadali aktorzy były dosłowne cytaty z Ewangelii Łukasza. I w początkowych scenach tego filmu po chrzcie „Jezusa” dosłownie usiadł mu na głowie gołąbek. Można zauważyć, jak szczęśliwą minę miał aktor w momencie wylądowania gołąbka na jego głowie. A to dlatego, że próby posadzenia gołębia na głowie aktora trwały 6 godzin i aktor tkwił większość tego czasu we wodzie. Tak więc widzimy, że i takie możliwości udawania, grania Mesjasza są do zrealizowania.
Nasuwa się wniosek; że jeżeli chcielibyśmy mieć niepodważalne przekonanie o danej osobie jako o autentycznym Mesjaszu, to w proroctwach i ich wypełnianiu się powinny być elementy niemożliwe do podrobienia przez ewentualnie fałszywego mesjasza.
Spójrzmy na kilka takich proroctw, których wypełnienie przez ewentualnego fałszywego mesjasza było poza jego możliwościami, poza kontrolą człowieka na krzyżu.
To że zgodnie z proroctwem próbowano poić Mesjasza żółcią z octem, na to wiszący na krzyżu nie miał wpływu.
To że „Między siebie dzielą szaty moje I o suknię moją los rzucają” PS.22,19 wynikało z tego, że Chrystus miał dwie szaty. Jedna pozszywana z kawałków została podarta na mniejsze na potrzeby żołnierzy. Natomiast druga była jednym stosunkowo dużym kawałkiem i miała wartość gdy była w jednym kawałku. Dlatego żołnierze tej nie podarli, tylko rzucali o nią losy i dostał ją ten, który wygrał. Tak jak było to wyprorokowane w PS.22,19 i jak się wypełniło w J.19,24. Jak się łatwo zorientować na takie postępowanie strażników Jezus na krzyżu nie mógł mieć wpływu. To proroctwo wypełniło się bez możliwości wpływu na zachowanie żołnierzy, gdyby tym wpływającym chciał być jakiś oszust na krzyżu udający Mesjasza.

To że Jego - Mesjasza, kość nie miała być złamana PS.34,20-21 i rzeczywiście Pan Jezus Chrystus umarł jako pierwszy z ukrzyżowanych i Jemu nie trzeba było łamać goleni aby przyspieszyć śmierć. Jednocześnie z tej informacji J.19,31-33 widać, że było to wypełnienie następnego z proroctw; IIM.12,46, IVM.9,12.
Przy okazji warto zwrócić na niesamowicie zazębiające się proroctwa i zasady z Bożego Słowa. Wiemy, że Pan Jezus Chrystus bywał nazywany „Baranek Boży” J.1,29;36; Obj.5,6.
Jezus Chrystus określany wielokrotnie Barankiem Bożym, barankiem jako ofiarą (w Objawieniu ponad 20 cytatów) został ukrzyżowany w piątek przed paschą. Jego żadna kość nie została złamana, tak jak nie miała być złamana żadna kość baranków paschalnych zgodnie z zasadami określanymi jeszcze w czasach Mojżesza; IIM.12,46; IVM.9,12.

Tylko dla pewności został od dołu dźgnięty włócznią dla sprawdzenie czy jeszcze przypadkiem nie żyje. A gdyby nawet żył, to włócznia przebijając pod żebrami bok jednocześnie przebijała serce. W praktyce był to cios uśmiercający. Stąd jakby woda z opłucnej (po biczowaniu) i krew z przebitego serca.
Gdy uświadomimy sobie, że legioniści przez lata służby wielokrotnie spotykali się ze śmiercią i niewątpliwie potrafili dobrze zweryfikować; czy ktoś żyje, czy już umarł.
Rozpatrując śmierć Jezusa Chrystusa dobrze uświadomić sobie, że w razie gdyby skazaniec nie umarł na krzyżu i gdyby pilnujący go legioniści rzymscy dopuścili do uniknięcia wyroku przez skazańca, to im samym groziła za to śmierć. Podobny przypadek i los strażników jest opisany w Dz.12,19.
Czy nie żyjący Jezus Chrystus mógł mieć wpływ na to że Jemu jako jedynemu z trzech ukrzyżowanych nie połamano goleni?

A teraz spróbujmy wyobrazić sobie, że znajduje się oszust ochotnik, który dla samego uznania go za Mesjasza, nie będąc Mesjaszem, dałby się ubiczować i zamęczyć na śmierć poprzez ukrzyżowanie.

Zauważmy jeszcze dziwne i zatrważające wydarzenia które wystąpiły po śmierci Pana Jezusa; „A była już mniej więcej godzina szósta i ciemność zaległa całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Gdy zaćmiło się słońce; i rozdarła się zasłona w świątyni na dwoje A Jezus zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to skonał.
Wtedy setnik, ujrzawszy, co zaszło, oddał chwałę Bogu, powiadając: Zaiste, człowiek ten był sprawiedliwy.
A wszystkie te rzesze, które się zeszły na to widowisko, ujrzawszy to, co się stało, bijąc się w piersi, zawracały.” Łk.23,44-48.
Podobne relacje mamy w Mk.15, oraz u Mateusza 27,51-54: „I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały. I grobowce się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu.
A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym.”.

Jak myślisz? Czy istniał w historii ktoś taki jak Jezus Chrystus – Jehoszu’a?
A jeżeli te wszystkie informacje, relacje biblijne są autentyczne, to czy popełnimy błąd, czy skompromitujemy się intelektualnie uznając Jezusa Chrystusa jako Mesjasza, Syna Bożego posłanego do nas, do ludzi, aby pomóc nam nawiązać prawidłową relację z Bogiem?

A jeżeli On jest Mesjaszem – Synem Bożym, to warto Go słuchać, warto podążać za Nim w naśladowaniu, w posłuszeństwie?
A może lepszym wyborem będzie lekceważenie Boga i Jego usiłowań, aby pomóc nam odnaleźć proste ścieżki do Boga?
W przypadku tych ostatnich dwóch pytań niewielkie znaczenie ma to co mówimy, co myślimy o swojej relacji z Bogiem. Ważne jest co Bóg ma do powiedzenia na nasz temat. A to jak ocenia Bóg nasze odniesienie do Jego wymagań jest precyzyjnie opisane w Bożym Słowie. Jeżeli twoje myślenie, mówienie i postępowanie jest zgodne z wolą Boga wyrażoną w Słowie, to podobasz się Bogu. Jeszcze być może potrzeba odebrania zbawienia od Boga i następnie dalsze podążanie za Bogiem.
Tak więc każdy człowiek bez względu na swoje przekonania powinien być gotowy poddać swoje życie pod weryfikację wytycznych Bożego Słowa.
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19473

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Obchodzę Wielkanoc jajkami, a Boga traktuję lekceważąco.

Zarówno proroctwa ST, jak i Pan Jezus zapowiadali wydarzenie, które dla apostoła Pawła stało się główną treścią przesłania:
„Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego.” IKor.2,2.
Słysząc o Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym, może powiesz; u nas w kościele mamy wiele krzyży wiszących, stojących, malowanych, mamy Jezusów wystruganych z drewna, metalowych, gipsowych,… tak, oczywiście, u mnie w domu wisi w centralnym miejscu na ścianie, noszę go także z krzyżykiem na łańcuszku…!
Polska obwieszona jest krucyfiksami. Na skrzyżowaniach, placach, przed posesjami także poustawialiśmy różne krzyże ze skazańcami.

Tylko czy to jest Jezus?

Który rzemieślnik produkując galanterię religijną widział Pana Jezusa?

Czy ten na krzyżyku nie jest czasem bardziej podobny do Spartakusa?

A jeżeli miałby to być wizerunek Jezusa, to wtedy gwoździe wbijano w nadgarstki nie w dłonie i krzyżowano nago.

Jeżeli na twoim wizerunku jest inaczej, to posiadasz fałszywy wizerunek pokazujący nie Jezusa. A może na dodatek jesteś zatwardziałym czcicielem tego fałszywego wizerunku?

Wracając do powyższego cytatu widzimy, że apostoł Paweł pisał nie o wizerunku, ale o osobie Jezusa Chrystusa.
Jak wielu ludzi współcześnie jest czcicielami fałszywego wizerunku, a pomijają Tego, kogo ten wizerunek nieudolnie przedstawia?

Pamiętamy słowa Pana Jezusa o potrzebie wzięcia swego krzyża i podążania za nim. Apostołowie nie rozumieli tego jako obnoszenie krucyfiksów. A apostoł Paweł nie tylko zwiastował Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, ale odnosił to do siebie osobiście: „Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany
dla mnie, a ja dla świata.” Gal.6,14.

Chrześcijaństwo zaczyna się w sercu. Miłość do Boga wyraża się przede wszystkim posłuszeństwem Bogu, którego wymogi są objawione w Piśmie Świętym.
I na początku ewentualnej przemiany życia każdy powinien odpowiedzieć sobie samemu, że chce zaczęć odnosić się do Boga prawidłowo i respektować Boga i Jego wymogi. A Bóg będzie słyszał tę odpowiedź wyrażoną choćby w myślach:
Czy jestem gotowy iść za Bogiem w sposób bezwarunkowy?
Czy tylko tak mówię, ale w rzeczywistości moje nastawienie do Boga jest takie: oczywiście werbalnie deklaruję się, że chcę być posłuszny Bogu. Ale w rzeczywistości gdy uświadamiam sobie wymogi Boga z Bożego Słowa to decyzją mojego życia jest nieposłuszeństwo. Tego nie zrobię bo…, takich decyzji nie podejmę, gdyż…, tego nie zmienię i już…, takim nie będę, bo… to mi się nie podoba, bo mam inne przyzwyczajenia, to za dużo kosztuje, musiałbym być inny niż rodzina, większość, bo dotychczasowy kościół jest dla mnie większym autorytetem niż Boże Słowo, bo lubię moje grzeszki, tak łatwiej…
Bóg w końcu musi zaakceptować moje zasady, a nie wymagać ode mnie, abym to ja uznał Jego panowanie i wyraził to posłuszeństwem Jego Słowa…
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19478

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
„I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien.” Mt.10,38.

W tym cytacie widzimy że człowiek pod rygorem odrzucenia przez Boga jest zobowiązany wziąć swój krzyż. Niektórzy rozumieją ten fragment, jako wymóg noszenia galanterii religijnej w kształcie krzyża, czy oddawaniu czci produktom w kształcie krzyża. Od czasu do czasu widujemy wędrówki po różnych krajach pojedynczych ludzi, czy grupek, grup ludzi którzy obnoszą produkty w kształcie mniejszych i większych krzyży. Bywają różnorakie działania o charakterze religijnym, ale też patriotycznym, politycznym, upamiętniającym, podczas których to działań ludzie także posługują się wyrobami rzemieślniczymi w kształcie krzyża. Znamiennym jest, że wśród różnych odznaczeń wojskowych w uznaniu zabijania wrogów – w praktyce za zabijanie bliźnich, wyjątkowo zasłużeni otrzymują odznaczenia także w kształcie i o nazwie krzyża; Krzyż Walecznych, Partyzancki, Polowy Kościoła Polskokatolickiego… W sumie około 30 rodzajów polskich odznaczeń posiadających w nazwie i często wyglądzie krzyż i nadawanych za zabijanie innych ludzi.

Natomiast jeżeli chcemy mieć prawidłowe pojęcie na temat traktowaniu swego krzyża, to jedynym autorytatywnym źródłem o tym wiedzy jest Boże Słowo.


Ukrzyżowany w Chrystusa

Można gorliwie uczestniczyć w życiu kościelnym, można starać się realizować różne religijne zakazy i nakazy, ale w ogóle nie żyć z Bogiem. Można być po prostu aktywnym religijnie poganinem, albo można żyć z Bogiem na Jego zasadach. Jednym z wymiarów życia z Bogiem jest życie jako ukrzyżowanego dla świata jak w cytacie: „Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.” Gal.6,14.

Jak żyje człowiek ukrzyżowany dla świata? Jak to sprawdzić, jak to osiągnąć?
Aby dojść do stanu rzeczywistego ukrzyżowania Pana Jezusa dobrze jest poznać drogę jaką przeszedł sam Pan Jezus. Wystarczy przeczytać Ewangelie, aby wiedzieć w czym Go naśladować. A że materiał czterech Ewangelii jest obszerny, to skoncentrujemy się w tym przypadku tylko na wydarzeniach z życia Jezusa bezpośrednio poprzedzających ukrzyżowanie:
- Jezus się modlił Mat.26,36. Czy jestem człowiekiem modlitewnej społeczności z Bogiem? Może nie modlę się wcale albo może tylko bezmyślnie wypowiadam wyuczone teksty religijne których na dodatek nie zawsze adresatem jest Bóg,?
- Gotowość wypełniania Bożej woli, mimo ludzkich wahań Mat.26,39-42. W różnych sytuacjach spotykamy się z wymogami Boga i co wtedy robimy? Czy jesteśmy gotowi wbrew wszystkiemu i wszystkim poddać się wymogom Boga, czy raczej ludzie mają dla nas głos decydujący; co robimy, czego nie robimy w odniesieniu do Boga i Jego Słowa?
- Odporność na złe traktowanie i to nawet przez najbliższych 26,49. Dopóki spotykają mnie w kościele, w życiu, dobre rzeczy, to „wierzę”. Ale jak spotka mnie złe od ludzi, to odwracam się od Boga?
- Gotowość do utracenia wolności 26,50. Prawdziwa wolność to możliwość posłuszeństwa Bogu, dobrego postępowania. Dla wielu wolność to nieograniczona samowola, bezprawie, niemoralność, bezbożność, hedonizm… Czy moim priorytetem jest życie dla Boga, czy raczej samowola wyrażająca się zdecydowanym nieposłuszeństwem Bożemu Słowu?
- Dobre nastawienia nawet do wrogów Łk.22,51? Jak traktuję moich „nieprzyjaciół”?
- Dobre świadectwo życia Mat.26,59-60. Jaką opinię na mój temat mają ludzie którzy mnie znają? Czy bez wahania stwierdzają, że Bóg i Jego Słowo ma dla mnie zdecydowany priorytet, czy raczej wiedzą, że wiele z zasad Bożego Słowa programowo lekceważę?
- Trwanie w realizacji Bożych zamierzeń mimo konfrontacji, nacisków autorytetów religijnych Mat.26,57;62-64. Chrystus znał wolę Boga i trwał w jej wypełnianiu. Jeżeli nawet nie znam Pisma Świętego, to jak tu trwać? A jeżeli w miarę poznania i tak lekceważę Boże Słowo? Jezus podlegał presji ówczesnych autorytetów Judaizmu. Presji jakich ludzi kościoła ulegam, bardziej poddając się ich wymaganiom nawet wiedząc, że Boże Słowo mówi coś innego?
- Trwanie w prawdzie mimo nacisków, upokarzania bicia, 26,65-68. A jakim jest moje życie, jeżeli nawet nie trzeba mnie poniewierać, abym nie trwał w wierności Bogu i Jego Słowu?
- Trwanie w prawdzie mimo zagrożenia życia 27,1.
- Trwanie w prawdzie mimo niesprawiedliwej, krzywdzącej, oceny 27,20. Czy wystarczy uwaga; co ty z tym Bogiem…, co sprzeciwisz się kościołowi?…, i już się zapieram?
- Powściągliwość w autoreklamie 27,11. Ja staram się funkcjonować poprawnie, a czy ktoś to zauważy?
- Wystawienie na drwiny, bicie, poniżanie, pogorszenie wyglądu w oczach ludzi 27,28-31.
- W drodze do ukrzyżowania wymagana jest trzeźwość i świadomość w podejmowaniu decyzji 27,34.

Tak jak zostanie chrześcijaninem wymaga trzeźwej, świadomej, osobistej decyzji, tak też dalsze życie chrześcijanina – gdy już zostanie chrześcijaninem, wymaga świadomej trzeźwości.
Co ciekawe, te wszystkie doświadczenia, wyzwania do podejmowania stanowczych decyzji w postępowaniu chrześcijanina są dopiero wstępem do wzięcia swego krzyża, do osobistego ukrzyżowania się dla świata. Jeżeli człowiek nie dojrzeje w tych różnych - wymienionych powyżej dziedzinach, to nigdy nie weźmie swojego krzyża, ani tym bardziej nie ukrzyżuje się dla świata. Będzie żył sprawami tego świata jako priorytetami dla swojego życia nigdy nie pokonując pewnego progu dojrzałości w osiągnięciu bliskości z Bogiem.

Zadawala cię martwa religijność, większościowe kościelnictwo, życie w którym tylko mówi się o Bogu, ale się z Nim nie żyje…?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19481

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Pojęcie ukrzyżowania samego siebie, czy noszenie własnego krzyża może być różnie rozumiane. Jedynym prawidłowym odczytaniem tych wymogów jest odkrycie ich sensu, który może wynikać tylko z Pisma Świętego.
Człowiek ukrzyżowany dosłownie znajduje się w bardzo konkretnej sytuacji. Spróbujmy odczytać jak może, jak powinno prawidłowo wyglądać życie ukrzyżowanego człowieka, gdy wzorce dla jego życia zaczerpniemy z przykładu skazańca na krzyżu.
Zauważmy, że Boże Słowo wymaga od chrześcijanina brania swojego krzyża Mt.10,38, bycia ukrzyżowanym Gal.6,14, a to są bardzo konkretne wymogi. Biorąc pod uwagę możliwość fałszywego interpretowania tych fragmentów, chrześcijanin powinien rzetelnie zweryfikować sens i biblijny wymiar tych poleceń.
Oczywiście gdy fałszywy chrześcijanin ma lekceważące podejście do Bożego Słowa to po pierwsze nie będzie nawet próbował zrozumieć; o co Bogu chodzi. A nawet jeżeli spróbować wyłożyć mu sens i teologię krzyża Pana Jezusa Chrystusa to i tak będzie dalej uprawiał swoje religijne, ale pogaństwo.
Jak głęboko jest zakodowane w Sieradzu bezmyślne pogaństwo w formie powierzchownego niby chrześcijaństwa świadczy skala i poziom odzewu dyskutantów na tym forum.


Czym jest ukrzyżowanie, kim jest ukrzyżowany?
- Ukrzyżowany strasznie cierpi i nie ma możliwości przerwać ani ulżyć swemu cierpieniu.
Czy jestem gotowy ponosić dolegliwości, trudności, koszty, z powodu życia z Bogiem i dla Boga?

- Ukrzyżowany nie może się swobodnie przemieszczać spędzać czas w dowolny sposób w wybranym miejscu.
Czy jestem gotowy być przede wszystkim w miejscu wybranym mi przez Boga, pełnić rolę wyznaczoną przez Boga?

- Ukrzyżowany mimo że jest fizycznie ograniczony w możliwości grzeszenia, to może nadal grzeszyć; może nienawidzić, pożądać, kłamać, przeklinać; nie może kraść, zabić kogoś… Chrystus nie grzeszył i trwał do końca w świętości.
Czy jestem gotowy poddać się restrykcjom ograniczającym moje grzechy?

- Ukrzyżowanie nie odcina nas od relacji z Bogiem. Chrystus na krzyżu zwracał się do Boga.
Możemy się modlić, uwielbiać Boga, głosić o Bogu. I nie tylko możemy to robić, ale powinniśmy modlić się, uwielbiać Boga, głosić o Bogu.

- Ukrzyżowanie nie odcina nas od relacji z ludźmi;
Ew. Jana 19,26-27 Jezus mówi o relacji Maria – Jan,
Łuk.23,34 „przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”
Łuk.23,43 „Dziś będziesz ze Mną w raju>>.”
Czy mam dobrą, zgodną ze Słowem Bożym relację z ludźmi, czy raczej unikam ich, zamykam się na ludzi?

- Ukrzyżowanie to też wystawienie się na rewizję naszego „Ja” Ew. Jana 19,23-24. Jezus został rozebrany do naga, nic nie mógł ukryć.
Czy chcę żyć z Bogiem, a jednocześnie ukrywać swoje grzechy?

- Ukrzyżowanie pozwala zobaczyć; kim tak naprawdę jesteśmy Ew. Jana19,19-22. Jezus na krzyżu okazał się królem Żydowskim.
A ja tak naprawdę kim jestem, jak wyglądam przed Bogiem??

- Ukrzyżowanie wywyższa człowieka. Jak wielu dumnych, pysznych, zarozumiałych wokół nas! Jak wielu szpanerów, pchających się na pierwsze miejsca, gotowych po drodze podeptać, poniżyć innych ludzi. Nawet w różnych kościołach panuje nie tyle braterska miłość, gotowość do „obmywań nóg”, do postawy usłużnej innym, a raczej podziały na niebiblijnych duchownych i laikat mający służyć duchownym, utrzymywać tych fałszywych kapłanów.
Wiesz, że infułat ma prawo do czerwonego pompona? A wiesz po co?

Wiesz po co te wszystkie bogato zdobione szaty liturgiczne, niebiblijne tytuły tzw. kapłanów?
Aby łatwo zorientować się, kto jest fałszywym kapłanem.

Prawdziwego kapłana można łatwo rozpoznać po ukrzyżowaniu się dla świata, dla ludzkich celów, dla zaszczytów, dla pozycji.
Prawdziwy kapłan nie zabiega o swe wywyższenie, a o ukrzyżowanie się dla świata. A o wywyższenie takiego kapłana dba już sam Bóg.
Herod wycinał ewentualnych konkurentów do tronu, i pomimo jego wysiłków utrzymał tron tylko do marnego końca swojej ziemskiej egzystencji.
Jezus Chrystus pozwolił się ukrzyżować i został wywyższony do pozycji wiecznego Pana panów, Króla królów.

- Gal.5,24 „A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami.”.
Jeżeli moje żądze i namiętności decydują o moim życiu, to nie należę do Pana Jezusa Chrystusa.
Człowiek który nie należy do Pana Jezusa Chrystusa to do kogo należy? Myślałeś kiedyś o tym?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19482

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Wziąć krucyfiks swój?
NIE! … nie, krucyfiks, ale krzyż swój!

Jak wielu ludzi obnosi się z wyrobami rzemieślniczymi i myślą, że to pobożność! A przecież nie na tym polega wzięcie swojego krzyża. Obnoszenie kultowych przedmiotów, czczenie kultowych przedmiotów to nie pobożność, ale bałwochwalstwo.
Tak więc, gdy czytamy takie zachęty Pana Jezusa:
Mat.10,38 „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.”
Łuk.9,23 „<<Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje.”
Łuk. 14,27 „Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.”
to na pewno Pan Jezus nie namawiał do bałwochwalstwa.

Jak w takim razie - zgodnie ze Bożym Słowem, wygląda moje noszenie mojego krzyża?


Duchowy efekt ukrzyżowania

IKor.2,2-4 „Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.”
Rzym.6,4;6 „Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my postępowali w nowym życiu – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.
Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy [z Nim złączeni w jedno] przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia ciała grzesznego dawny nasz człowiek został z Nim współukrzyżowany po to, byśmy już dłużej nie byli w niewoli grzechu.”
IKor.1,17 „Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.”
IKor.1,18 „Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.”
IKor.1,22-24 „Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków – Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą.”

*Wszystkie cytaty z Biblii Tysiąclecia wydanie piąte.
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19485

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
W historii wielu tak pojmowało chrześcijaństwo jako ludzi, którzy muszą się umartwiać, muszą cierpieć. I ta poniewierka podoba się Bogu, u którego można się zasłużyć; na nagrodę, ku zbawieniu. Takie przekonanie bywało utwierdzone tym bardziej, że na cierpienia chrześcijan wskazywała ich historia, gdy cierpieli prześladowania ze strony Żydów, ze strony cesarskiego Rzymu, oraz gdy ich wysokie normy etyczne i moralne były niewygodnym lustrem dla żyjących w grzechach. Bywali narażeni na prześladowania także przez to, że byli po prostu inni. Czy współcześnie „inny”, święty, jest traktowany przychylnie, taktownie, rzetelnie?
Następnym z powodów fałszywego postrzegania chrześcijaństwa - i to zarówno przez postronnych jak i ludzi związanych z religiami typu chrześcijańskiego, jako obowiązku cierpienia wynikały ze skutków błędnego tłumaczenia fragmentu Biblii przez Hieronima. A to można zrozumieć tylko na tle krótkiego omówienia zagadnienia: „upamiętania” tak mocno związane ze zmartwychwstaniem wielkanocnym.


Charakterystyka upamiętania:

Krokiem przed upamiętaniem się jest przekonanie o grzechu, które budzi się w nas pod wpływem działania Ducha Świętego. Bez tego przekonania i pociągnięcia od Boga nie byłoby upamiętania się, a bez upamiętania się nie ma zbawienia.
Po zmartwychwstaniu Jezus przekazał uczniom swoje wielkie posłannictwo. Mówiło ono, że „w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom,” Łk.24,47.
Jan Chrzciciel, poprzedzający Chrystusa, swoją posługę Słowem skoncentrował na sprawie upamiętania się Łk.3,8.
Służba samego Jezusa także rozpoczęła się głoszeniem potrzeby upamiętania – „Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie.” Mt.4,17.
Kazanie Piotra w Dzień Pięćdziesiątnicy brzmiało: „Nawróćcie się (Metanoesate -zmieńcie myśli) – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych,”Dz.2,38.
Paweł również podkreślał potrzebę upamiętania się mówiąc: „Nie biorąc pod uwagę czasów nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia,” (metanoein – zmieniać-myślenie) Dz.17,30.

Niektórym wydaje się, że upamiętanie się jest przeżyciem czysto emocjonalnym wyrażającym się we łzach i poruszonych uczuciach. Ale nie zawsze tak jest. Słowo „upamiętanie” pochodzi od greckiego słowa „metanoia”, które utworzone jest od przyimka „meta”, co oznacza „przejście” lub „zmianę” i „nous” – „umysł”. Dosłownie więc „upamiętanie” jest „zmianą sposobu myślenia”. Lecz „myślenie” (umysł) dotyczy wewnętrznej istoty – intelektu, uczuć i woli. Upamiętanie obejmuje zatem zmianę sposobu myślenia:
- o sobie, bowiem nie dostrzegaliśmy swego beznadziejnego, grzesznego stanu,
- o grzeszności i własnym grzechu, który był lekceważony i nie traktowany jako coś złego,
- o Bogu, którego panowanie nie było respektowane, a nawet było ignorowane.
Gdy zrozumiemy swój stan i przeżyjemy żal, to za tym, jako akceptacja pragnień, intelektu i uczuć, pójdzie akcja woli.

Poglądy dotyczące upamiętania krystalizowały się w ciągu wieków. Kiedy Marcin Luter nie znając znaczenia oryginalnego wyrażenia w języku greckim, uświadomił sobie prawdziwe znaczenie upamiętania się, dyskutował ze swym przyjacielem Melanchtonem nad łacińskim słowem, jakiego użył Hieronim (345-420 działał jako mnich na wschodzie, potem zajmował wpływowe stanowisko przy biskupie rzymskim Damazym. Człowiek wielkiej wiedzy i pióra. Głównym jego dziełem jest łacińskie wydanie Biblii zwane Wulgata) jako odpowiednika słowa „metanoia”, mianowicie „poenitentia” – skrucha, zawstydzenie. Łacińskie „poena” znaczy „kara, pokuta, odszkodowanie”… Melanchton wskazał Lutrowi, że prawdziwe znaczenie słowa „metanoia” to „zmienić umysł”, oraz że Hieronim zniekształcił znaczenie tego słowa w tłumaczeniu Biblii na łacinę. Jak wielką tragedią było to przekręcone tłumaczenie. Następstwem tego faktu stały się uczynki jak: kary w postaci zadawanego cierpienia, czy odmawianie pacierzy, udział w liturgii – tzw. pokutowanie. A wszystko to daremne i niezgodne z zamiarem Boga.

Zmiana sposobu myślenia powoduje smutek z powodu grzechu oraz pragnienie i decyzję porzucenia go „Bo smutek, który jest z Boga, dokonuje zbawiennego nawrócenia, i tego się nie żałuje” IIKor.7,10.
Upamiętanie się obejmuje intelekt, uczucia i wolę. W Mt.21,29-30 zostało przedstawione, iż w akcie upamiętania aktywny jest intelekt. Syn, który odpowiedział ojcu „nie chcę.”- „Później jednak opamiętał się i poszedł.” Nie możemy zapominać o tym, że jego serce wzruszyło się żalem dlatego, bo odmówił posłuszeństwa ojcu. Należy jednak podkreślić fakt, że odmienił swoje myśli decydując się słuchać ojca.
Podczas upamiętania uczucia są tak zaangażowane, jak to zostało pokazane w osobie celnika, który poszedł modlić się do świątyni: „A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w pierś mówiąc: „Boże miej litość dla mnie grzesznika!” Łk.18,13.
Zaangażowanie woli w upamiętanie ukazane jest w historii syna marnotrawnego w momencie, kiedy podjął decyzję i powiedział: „Zabiorę się i pójdę do mego ojca,” Łk.15,18.
Wraz z upamiętaniem następuje wyznanie grzechów Bogu, odwrócenie się od nich Iz.55,7 i zwrócenie się do Pana. (Zwróć uwagę na wpływ ewangelii na Tesaloniczan – „i jak nawróciliście się od bożków do Boga” ITes.1,9.

To że w odstępczym niby chrześcijaństwie pojawiło się umartwianie, samouszkodzenia, cierpiętnictwo, modlenie się za karę, zadawana „na pokutę” religijność kościelna za karę, to wszystko wynikło z jednego błędnie przetłumaczonego słowa; metanoia – zmiana myślenia na pokuta – cierpiętnictwo zadość uczynniające, zasługi religijne.

Dla przeciętnego watykanisty gdy następnie czyta o konieczności wzięcia na siebie krzyża; wszystko pozornie wydaje się jasne. Teraz muszę się jeszcze mocniej umartwiać. A to nieprawda.
Bogu chodzi o to, abyśmy byli gotowi realizować Jego plany, cele, Jego Królestwo. A to w niektórych przypadkach może łączyć się z trudnościami, kosztami, niewygodami a nawet cierpieniami. I Bóg chce, abyśmy byli na to gotowi. Abyśmy byli gotowi, musimy przejść różne kłopotliwe doświadczenia, ale w efekcie Bóg ma dla nas:
- co najważniejsze – życie wieczne, zbawienie,
- co potrzebne do posługiwania, co przydatne do efektywnego i błogosławionego życia:
) A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.” IKor.1,4-5,
) „Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, IKor.1,17;
) „Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.” IKor.1,18,
) my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków – Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą.” IKor.1,23-24.

Zdajesz sobie z tego sprawę, że żyjąc w taki ukrzyżowany sposób możesz mieć dostęp, do nadnaturalnego funkcjonowania w Jezusie Chrystusie, w mocy Ducha Świętego.
To jest efekt zmartwychwstania pana Jezusa Chrystusa.
Oczywiście można Wielkanoc sprowadzić do szopki i robienia jajek wielkanocnych.
A jak jest w twoim życiu, jak jest w twoim kościele?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19491

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Umrzeć dla świata

Już wcześniej analizowaliśmy te dwa fragmenty mówiące o pewnym dziwnym poziomie dojrzałości chrześcijanina, która to dojrzałość została porównana do ukrzyżowania:

- Gal.5,24 „A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami
„Co do mnie, to nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.” Gal.6,14.

A teraz takie dziwne porównanie, doskonale obrazujące ten poziom dojrzałości, które dotarło do mnie podczas dzisiejszego - w niedzielę wielkanocną, kazania.

Wyobraź sobie człowieka, skazańca przybitego do krzyża, który skazany na śmierć dopiero co zawisł na drzewie. I w takiej sytuacji przychodzi do niego posłaniec z wiadomością, że właśnie dostał w spadku po multimiliarderze ogromny majątek; kilka miliardów dolarów, 21 pałaców w różnych częściach świata, 12 rojsów, ponad 100 ton złota, kilka pełnomorskich jachtów żaglowych i motorowych…
Jak myślisz? Jak by zareagował na tą wspaniałą wiadomość dogorywający na krzyżu skazaniec? Byłby podekscytowany, cieszyłby się, zacząłby się chwalić jakim to został bogaczem…? Czy wiedząc że umiera, że za – najpóźniej, kilka godzin umrze…???

Opisana hipotetyczna sytuacja doskonale obrazuje, oddaje, poziom, rodzaj dojrzałości, nastawienia chrześcijanina do spraw tego świata. Tak jak dla umierającego i pewnego swej rychłej śmierci na krzyżu nawet największe bogactwa tego świata nie mają żadnego znaczenia, to taki sam dystans do przemijających rzeczy materialnych powinien mieć chrześcijanin.

To nie oznacza, że powinien pozbyć się, zniszczyć to co posiada i tylko czekać na śmierć.
Ale:
- w różnych sytuacjach życiowych, gdy stanie przed wyborami popełniania czynów sprzecznych z wolą Boga; aby osiągnąć coś w wymiarze przemijających wartości, powinien mieć gotowość odmówić grzechu, zła, nieposłuszeństwa Bogu.
- w różnych sytuacjach życiowych, gdyby stanął wobec wymagań, poleceń Boga, powinien mieć dystans do posiadanych bogactw, wartości, własnych celów i mieć gotowość stracenia tego wszystkiego, aby posłusznie wypełnić polecenia Boga.

Dlaczego tak niewielu czyta nauczanie tatko?
Dlaczego prawie nikt nie reaguje decyzją zamiany pogaństwa na chrześcijaństwo?
Myślę, że po tym wyjaśnieniu zagadnienia śmierci dla spraw tego świata jeszcze większa ilość pogan przerazi się wymogami Boga Łk.9,23-25.
I pomimo że i tak nie zapakują do swego karawanu żadnych skarbów tego świata, nie uratują ich dla siebie, to w efekcie ani nie będą mieli swych bogactw, ani wiecznego życia w Chrystusie. Jak łatwo się zorientować, chrześcijaństwo jest dla myślących Mk.12,30.

Ilu myślących jest na tym forum?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19587

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Przeciętny Polak bierze udział w całym zestawie ceregieli przy okazji obchodzenia z bliska tzw. Świąt Wielkanocnych.

Jako że jestem chrześcijaninem, to mam prawo nie znać całej otoczki różnych watykańskich obrządków, którym poddają się (myślę że bezmyślnie) Polacy.
Aby nie być gołosłownym proponuję wszystkim zaglądającym do tego tematu, a którzy praktykują tzw. święconkę, aby postarali się napisać:

1) Jaka jest różnica pomiędzy poświęconym jedzeniem w koszyczku, a nie poświęconym?

2) Jak ten zwyczaj ma się do określonych w Piśmie Świętym zasad Boga.

Przy braku wyjaśnień ze strony czytelników tego forum - odnośnie tych pytań, łatwo będzie się zorientować o skali bezmyślności obrządkowiczów.
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 6 lata 7 miesiąc temu #19588

  • ChiKenn
  • ChiKenn Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 2528
  • Oklaski: 1
tatko napisał:
Jaka jest różnica pomiędzy poświęconym jedzeniem w koszyczku, a nie poświęconym?

Taka sama jak pomiedzy poswieconym czlowiekiem, a nie poswieconym - zadna!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 5 lata 8 miesiąc temu #22096

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Niewątpliwie próbując zrozumieć sens Wielkanocy nie można pominąć ukrzyżowania Pana Jezusa.

PROROCTWA SZCZEGÓLNIE POWIĄZANE Z UKRZYŻOWANIEM MESJASZA

Zanim doszło do ukrzyżowania Pana Jezusa Chrystusa, wypełniło się wiele starotestamentowych proroctw.

Pierwsze i najważniejsze, to że wraz z przyjściem na ziemię Mesjasza, przybliżyło się wraz z Nim Królestwo Boże. To o czym pisałem dobrze ilustruje Jezus gdy ujawnia współzależności dwóch światów; tego widzialnego, materialnego i tego drugiego, duchowego, poddanego Bogu: „I już nie jestem na świecie, lecz oni są na świecie, a ja do ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imieniu twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jak my.
Dopóki byłem z nimi na świecie, zachowywałem w imieniu twoim tych, których mi dałeś, i strzegłem, i żaden z nich nie zginął, prócz syna zatracenia, by się wypełniło Pismo. A teraz do ciebie idę i mówię to na świecie, aby mieli w sobie moją radość w pełni. Ja dałem im słowo twoje, a świat ich znienawidził, ponieważ nie są ze świata, jak Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich wziął ze świata, lecz abyś ich zachował od złego.
Nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą. Jak mnie posłałeś na świat, tak i Ja posłałem ich na świat.”
J.17,11-18.
Pomimo, że w tym fragmencie nie ma ani razu wzmianki o Królestwie Bożym, to widzimy wyraźne rozgraniczenie dwóch rzeczywistości, które dobrze obrazują te „dwa światy”.

Jezus od dłuższego czasu przygotowywał swoich apostołów na własną śmierć.
- Jezus zanim umarł, najpierw sam zapowiadał swoją śmierć i zmartwychwstanie, Mt.20,18,
- Pan Jezus wjechał na osiołku do Jerozolimy, Zach.9,9 => Mt.21,6-10,
- Ludzie witali go jako błogosławionego; Ps.118,26 => J.11,13
- Uznali Go jako potomka Dawida; Mt.21,9
To wszystko było wypełnianiem wcześniejszych proroctw.

Później „A wszedłszy do świątyni, zaczął wypędzać sprzedawców, Mówiąc do nich: Napisano: I będzie mój dom domem modlitwy, wy zaś uczyniliście z niego jaskinię zbójców.” Łk.19,45-46.
Problem nieprawidłowego traktowania świątyni występował już w ST np. Jer.7,11. Ludzie żyli w różnorodnych grzechach, a przychodząc do świątyni myśleli, że wystarczy złożyć ofiary, odprawić modły i wszystko przed Bogiem jest OK. I Pan Jezus przepędzając handlarzy zaakcentował, że świątynia ma w sposób niezakłócony służyć szukaniu relacji z Bogiem, zgodnie z wolą Boga.
Ukoronowaniem znaczenia sensu tego przesłania jest: „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was? Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście.” IKor.3,16-17 .
To człowiek miał, ma być miejscem dla zamieszkania Ducha Bożego i w ten sposób ma się stawać jakby żywą świątynią, dla żywego Boga.
Jezus Chrystus przeganiając handlarzy, a więc ludzi zakłócających zamierzony porządek w świątyni, pokazał proroczo, jak ma wyglądać człowiek, jako żywa świątynia Boga.

Ps.16,5 „Pan jest działem moim i kielichem moim, Ty strzeżesz losu mojego.”IKor.11,27 „Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej.”
O ile dla wielu ludzi komunia zwana świętą jest fizycznym spożywaniem całego Jezusa Chrystusa w postaci pieczywa i wina jako krwi Jezusa (krwiopijcy Jezusa), to jeszcze w proroczym tekście z Psalmu widzimy, że to sam Bóg jest kielichem. To sam Bóg jest dla nas żywym naczyniem, z którego możemy czerpać.
(Zainteresowanych zagadnieniami biblijnego wymiaru Wieczerzy Pańskiej zapraszam do tematu Pedofilia duchowa)
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 5 lata 8 miesiąc temu #22097

  • Anja
  • Anja Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1662
  • Oklaski: 3
Bla, bla, bla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 5 lata 8 miesiąc temu #22103

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Popraw sobie rogi, bo Ci się wygły.
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wielkanoc biblijnie 5 lata 8 miesiąc temu #22104

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
PROROCTWA SZCZEGÓLNIE POWIĄZANE Z UKRZYŻOWANIEM MESJASZA

Dotychczas przedstawiłem biblijny wstęp poprzedzający ukrzyżowanie Pana Jezusa Chrystusa, co najmniej kilkadziesiąt proroctw, które wypełniły się do czasów, zanim pojawił się Mesjasz.

A teraz niesamowicie precyzyjne proroctwa, które zapowiadały szczegóły ukrzyżowania Pana Jezusa Chrystusa!

1)
Zanim Jezus Chrystus zostaje aresztowany zapowiada rozproszenie apostołów: „…Uderz pasterza i będą rozproszone owce,…” Zach.13,7. Znamy zapewnienia apostołów i pamiętamy historię Piotra i zapianie kura po trzykrotnym zaparciu się Piotra (prorokowanym w Mt.26,34).
Proroctwo zapowiadające rozproszenie owiec – najbliższych Mesjaszowi apostołów, wypełniło się.

2)
Iz.53,8 „Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał?”
I jeszcze raz Pan Jezus prorokuje: „… oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników.” Mt.26,45
Wkrótce po tym Jezus zostaje wydany sługom arcykapłana i nie broniąc się daje się pojmać.
Najpierw „tej nocy” Mt.26,34 „…przywiedli go do Kajfasza, arcykapłana, gdzie zeszli się uczeni w Piśmie i starsi…. Do pałacu arcykapłana,” Mt.26,57-58.
A wczesnym rankiem wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciwko Jezusowi, że trzeba go zabić. Związali go więc, odprowadzili i przekazali namiestnikowi Piłatowi.” Mt.27,1-2.
W Łk.23,6-7;11 „Piłat zaś, usłyszawszy to, pytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem, A dowiedziawszy się, że jest poddanym Heroda, odesłał go do Heroda, … Wtedy Herod z żołnierstwem swoim sponiewierał go i wydrwił, kazał go przybrać we wspaniałą szatę i odesłał z powrotem do Piłata.”. „A Piłat, zwoławszy arcykapłanów i przełożonych, i lud… Oni zaś nalegali głosem wielkim, domagając się jego ukrzyżowania;… Więc Piłat rozstrzygnął, że ma się stać według ich żądania.” Łk.13; 23-25.

Z opisanych fragmentów nie wynika, że Jezus Chrystus został ukarany karą więzienia. W tym sensie proroctwo Z Iz.53,8 nie wypełniło się.
Ale Mesjasz spędził jedną noc w niewoli, a więc krótko, ale był uwięziony.
W tamtych czasach arcykapłani rozstrzygali sporne sprawy cywilne, karne i religijne i stanowili o wyrokach. Podobnie namiestnik Piłat i Herod mieli prawo osądzanie i wyrokowania.
I Piłat wydał na Jezusa wyrok śmierci, pomimo że gestem obmycia rąk usprawiedliwiał się i zrzucał winę na Żydów – oskarżycieli Jezusa Chrystusa.
Proroctwo o sądzie nad Mesjaszem wypełniło się.

Mamy następne wypełnione proroctwa ze ST:
- Uczniowie, apostołowie rozproszyli się po aresztowaniu Mesjasza; Zach.13,7 => Mk.14,50’
- Mesjasz przeszedł uwięzienie i sąd; Iz.53,8 => Mt.26,34; Mt.26,57-58,
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Zasilane przez Forum Kunena