Usuwanie tatuaży Sieradz






Prosimy o niezamieszczanie linków pozycjonujących w naszym serwisie. Posty, podpisy oraz całe profile ze spamem będą na bieżąco usuwane.
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Pedofilia duchowa

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19494

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Gdyby jakiś mieszkaniec Sieradza zaczął czytać Pismo Święte zorientowałby się, że w Biblii jest wiele fragmentów odnoszących się do krzywdzenia dzieci. Problem ten występował w czasach Starego Testamentu jak i odniesienia do tego zjawiska znajdują się także w Nowym Testamencie.
O krzywdzeniu dzieci są wzmianki samego Pana Jezusa jak i później temat ten poruszają apostołowie.
Większość Polaków słysząc o pedofilach najczęściej kojarzy to zjawisko z krzywdzeniem dzieci w sposób fizyczny, głównie z molestowaniem seksualnym dzieci, z gwałtami na dzieciach. I takie krzywdzące traktowanie dzieci najczęściej spotyka się z uzasadnionym potępieniem, z krytyką.
Jest jeszcze inne zjawisko – odnoszące się także do krzywdzenia dzieci. Jest ono o wiele bardziej rozpowszechnione i nawet jest ono przez wielu traktowane jako pobożność.

To pedofilia duchowa.


Ja myślisz, czy znasz w Sieradzu pedofilów duchowych?

A może sam byłeś kiedyś skrzywdzony duchowo?

Zastanawiałeś się, czy czasem sam nie jesteś pedofilem duchowym?

Jak należy odnosić się do pedofilów duchowych?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.





Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19495

  • d-spot
  • d-spot Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1118
  • Oklaski: 0
tatko napisał:
Ja myślisz, czy znasz w Sieradzu pedofilów duchowych?

Tak Ciebie !!
A może sam byłeś kiedyś skrzywdzony duchowo?

Ja nie , twoje otoczenie na pewno !!
tatko napisał:
Jak należy odnosić się do pedofilów duchowych?

Tatko !!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19496

  • Anja
  • Anja Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1661
  • Oklaski: 3
tatko napisał:
Ja myślisz, czy znasz w Sieradzu pedofilów duchowych?

Owszem, Ciebie.
tatko napisał:
Zastanawiałeś się, czy czasem sam nie jesteś pedofilem duchowym?

Nie jestem, bo nie wierzę. A wiedz tatko, że byłeś jednym z wielu gwoździ do trumny mojej wiary. Naprawdę :ok:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19497

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Czytając Stary Testament napotykamy na wiele opisów krwawych walk, wojen, na zabijanie wziętych do niewoli jeńców, a nawet na wybijanie całych miast wraz ze wszystkimi mieszkańcami, w tym z kobietami i dziećmi, a nawet z wybijaniem zwierząt.
Wielokrotnie spotykałem się z bardzo krytyczną oceną Boga, który nie tylko dopuszczał do prawdziwych rzezi, a wręcz w niektórych przypadkach nakazywał zabić określone grupy ludzi.
Podobnych okropności dopuszczali się przywódcy niektórych krajów w XX wieku.
Oczywiście większość ludzi stwierdzi, że takie masowe mordy w tym także na bezbronnych dzieciach są całkowicie nieusprawiedliwione.

W Biblii mamy też inne przykłady drastycznego mordowania dzieci i to przez własnych rodziców; w akcie religijnej ofiary i to zarówno przez pogan, jak i Żydów – lud Boży.
Najpierw mamy informację, że Bóg - po wyprowadzeniu Żydów z Egiptu i obietnicy wyznaczenia im nowego terytorium do zamieszkania – Kanaanu, który po zdobyciu go przez Żydów został nazwany Izraelem, zakazał czynienia zła, które czynili Kananejczycy:
Mojż.12,31 „Nie uczynisz tak Panu, Bogu twemu, gdyż czyniły one dla swoich bogów to wszystko, co jest obrzydliwością dla Pana i czego Pan nienawidzi, paląc dla nich w ogniu nawet swoich synów i swoje córki.”
VMojż.18,10 „Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień…”

I mimo wyraźnego, jednoznacznego zakazu Żydzi:
IIKron.28,3 Achaz, król Judy „On to składał ofiary z kadzidła w Dolinie Syna Chinnoma, a nawet własnego syna oddał na spalenie w ogniu,…”
IIKron.33,6 Manasses, król Judy, odstępca od Boga „On nawet swoich synów oddał na spalenie w Dolinie Syna Chinnomowego,… wiele złego czynił w oczach Pana, drażniąc go.”
IIKról.21,6 Manasses, król Judy „Również swego syna oddał na spalenie, uprawiał wróżbiarstwo i czary, ustanowił zażegnywaczy i wróżbitów i wiele złego czynił w oczach Pana, drażniąc go.”
IIKról.16,3 Achaz, król Judy „Kroczył raczej drogą królów izraelskich, a nawet własnego syna oddał na spalenie, jak to było ohydnym zwyczajem narodów, które pan wytępił przed synami izraelskimi.”
IIKról.17,17 Mieszkańcy Izraela (północnego królestwa Żydów) „Oddawali też na spalenie swoich synów i swoje córki i uprawiali czarodziejstwo i wróżbiarstwo, i całkowicie się zaprzedali, czyniąc to, co złe w oczach Pana i pobudzając go do gniewu.”

O ile takie straszne traktowanie własnych dzieci przez pogan może wydawać się zrozumiałe z powodu ich niewiedzy, nieznajomości prawdziwego Boga:
IIKról.3,27 Mesza, król Moabu „Wtedy wziął swego syna pierworodnego, który miał objąć po nim panowanie, i złożył go na całopalenie na murze…”
IIKról.17,31 Ludy pogańskie przesiedlone na teren Izraela w miejsce wysiedlonych Izraelczyków „Awwejczycy stworzyli sobie Nibchaza i Tartaka, Sefarwejczycy zaś spalali swoje dzieci dla Adrammelleka i Anammeleka, bogów sefarwejskich.”, to praktykowanie tego przez Żydów jest niewytłumaczalne.

Na całe szczęście pojawiali się wśród Żydów ludzie, którzy byli gotowi wyrwać, wyplenić grzech spośród ludu Bożego:
IIKról.23,10 Jozjasz – król reformator, „Kazał też zbezcześcić palenisko, znajdujące się w Dolinie Synów Hinnoma, aby już nikt nie oddawał swego syna czy swojej córki na spalenie dla Molocha.”

Kto mieszka w Polsce? Czy w Polsce w przeważającej mierze mieszkają poganie, czy w Polsce mieszka lud Boży?
Możesz się zastanawiać, czy tamte stare historie opisane w Starym Testamencie mają cokolwiek wspólnego z obecnymi czasami? Czy podobne, krzywdzące traktowanie dzieci ma miejsce w Polsce, w Sieradzu, w twojej rodzinie?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19503

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Próbując wyjaśnić pojęcie pedofilii duchowej…!

Używając określenia pedofilia i dodając określnik; „duchowa”, spróbowałem skonstruować nowe pojęcie, które by określało pewną trudno zauważalną, ale realną rzeczywistość.
Pedofilia sama w sobie oznacza współżycie seksualne z chłopcami i dziewczynkami w wieku przed pokwitaniem. Niewątpliwie ma to różnorodny szkodliwy, niszczący, wpływ na rozwój tych dzieci zarówno bezpośrednio po czynnościach, jak i w latach późniejszych.

Wiadomo jak nazywamy krzywdzenie dzieci poprzez przestępczy seks; po prostu pedofilia.
A jak nazwać krzywdzący wpływ na dzieci, gdy ma on wymiar niszczący duchowo, ale może też poprzez oddziaływanie duchowe demolować życie dziecka w innych wymiarach?
Ja posłużyłem się terminem pedofilia duchowa.

A teraz możemy się zastanawiać w jaki sposób, w jakich okolicznościach, co może mieć niszczący wpływ duchowy na małe dzieci, które wyszły już z okresu zupełnej nieświadomości spraw Bożych, duchowych, a zaczęły już wierzyć w istnienie Boga, zaczynają mieć świadomość że coś się Bogu nie podoba, a coś jest zgodne z wolą Boga.

Sam Pan Jezus stwierdził: „Zostawcie dzieci w spokoju i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie” Łk.18,16.

Fragment ten niewątpliwie implikuje pytanie: na czym może polegać przychodzenie do Pana Jezusa Chrystusa? Czy odnosiło się to stwierdzenie tylko do czasów fizycznej obecności Chrystusa na ziemi, czy było to też ponadczasowe zaproszenie do bycia z Chrystusem?
W czasach, gdy On chodził po ziemi odpowiedź na to pytanie była prosta. Trzeba było udać się tam, gdzie On w danym czasie przebywał, usługiwał… A dzisiaj?
Dzisiaj Jezus Chrystus nie urzęduje już na ziemi w ciele i nie można przyjść do Niego nogami. Czy w takim razie w ogóle można przyjść do Niego? A jeżeli tak, to w jaki sposób?

Gdy w Ewangelii Jana czytamy: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.” J.1,1, „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma Jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.” J.1,14, to otrzymujemy precyzyjną informację; Pan Jezus Chrystus był Słowem. Pan Jezus jest jako Słowo nośnikiem wszelkiej informacji o Bogu, o odpowiednim, prawidłowym życiu z Bogiem.
Tak więc poszukując dzisiaj obecności Chrystusa, chcąc przychodzić do Chrystusa należy poznawać jego Słowo, Słowo Boże. I jest to współczesny sposób przybliżania się do obecności Boga.

Wyobrażasz sobie rodzica, który by głodził swoje dziecko?
Zdarzają się okoliczności życiowe, gdy z przyczyn obiektywnych (wojna, klęska żywiołowa, nieurodzaj, bieda wynikająca z niezaradności…) niemożliwe, utrudnione jest nakarmienie dzieci. Ale co powiedzieć o rodzicach, o opiekunach, którzy mają dostatek jedzenia, a świadomie trzymają dzieci w stanie permanentnego niedożywienia, głodu? Czy głodzenie dzieci możemy podciągnąć pod pedofilię?

W Mt.16,5-12 widzimy, że chleb jako pokarm materialny jest przyrównany do pokarmu duchowego – nauki. Tak więc uczenie się jest symbolicznie określane jako karmienie się. W Ew.J.4,32-34 czytamy wypowiedź Pana Jezusa: „Ale On rzekł do nich: Ja mam pokarm do jedzenia, o którym wy nie wiecie. Wtedy uczniowie mówili między sobą: Czy kto przyniósł mu jeść?
Jezus rzekł do nich: Moim pokarmem jest pełnić wolę tego, który mnie posłał, i dokonać jego dzieła.”

Pierwszy wymiar pedofilii duchowej – głodzenie duchowe:
- gdy rodzice, opiekunowie, ludzie mający poruczone „religijne” wychowanie, formowanie, nauczanie dzieci nie nauczają Bożego Słowa, gdy nie udostępniają dzieciom Pisma Świętego,
- gdy mający dzieci pod opieką zamiast uczyć prawdy Słowa serwują dzieciom różne inne nauki, mieszaninę nauki Bożego Słowa i ludzkich, czy diabelskich wymysłów, kłamstw.

Zarówno trzymanie dzieci w niewiedzy, w nieznajomości Pisma Świętego jak i uczenie ich nauk sprzecznych z wolą Boga jest w praktyce krzywdzeniem dzieci.
> Pierwsze zło polega na tym, że dzieci nie są od najwcześniejszych lat uczone prawidłowego życia z Bogiem i wchodzą w życie dorosłe bez kręgosłupa moralnego, etycznego, lekceważąc wiele ważnych zasad życiowych, nie żyjąc z Bogiem w sposób świadomy i rzeczywisty.
> Drugie zło polega na tym, że dziecko jest uczone albo całkowitego fałszu (religie pogańskie, kulty duchowe powiązane z demonami…), albo mieszaniny; po części prawdy z Bożego Słowa, a po części kłamstw sprzecznych z Bożym Słowem. Po pewnym czasie prowadzi to do pomieszania i dorastająca młodzież dostrzegając fałsz serwowanej mieszaniny zaczynają traktować chrześcijaństwo jako coś fałszywego.
Przekonanie o tym, że chrześcijaństwo jest fałszywe, nieprawdziwe, bierze się stąd, że tą mieszaninę przedstawia się młodzieży jako chrześcijaństwo. A że młodzież trochę myśli, to zaczyna odkrywać sprzeczności w tym niby chrześcijaństwie i z przekonaniem zaczyna postrzegać chrześcijaństwo jako coś nieprawdziwego, pomieszanego, głupiego. Tyle że nie zdają sobie sprawy, że to nie chrześcijaństwo jest nieautentyczne, ale fałszywy jest ten mix.
Tyle że lata wykrzywiania „prostych dróg Pańskich” Dz.13,10 sprawia, że przygotowująca się do bierzmowania młodzież poddaje się temu wymogowi głównie z obawy, że bez tego obrządku nie dostaną ślubu w kościele. Gdy rozmawiać z takimi gimnazjalistami, to wielu z nich przygotowując się do bierzmowania deklarują się już jako niewierzący, jako poddający się obrządkowi pod przymusem rygoru grożącego prześladowaniem odmowy ślubu.
A to, że dorastająca i zagłodzona duchowo młodzież próbuje uzupełnić swoje potrzeby duchowe papierosami, narkotykami, seksem, alkoholem, to po prostu skutek duchowego niedożywienia.

Jak łatwo się zorientować, prześladowanemu, duchowo głodnemu dzieciakowi, młodzieńcowi, smakuje cokolwiek, co ma znamiona duchowości, co zwodniczo obiecuje zaspokojenie potrzeb duchowych. A później to tylko pogłębiające się frustracje, porażki życiowe, rozbite małżeństwa, niepotrzebne choroby, nałogi, krzywdzone dzieci rodzące się w związkach nieodpowiedzialnych, nie przygotowanych do prawidłowego życia, bezbożność.


Jak widzimy, jednym ze sposobów krzywdzenia swojego dziecka może być głodzenie go duchowo. Takie dziecko nie będzie poznawało jedynych autorytatywnych informacji o Bogu i Jego wymaganiach, podpowiedziach, które są zawarte w Bożym Słowie.
A teraz odpowiedz sam sobie: czy dbasz o to, aby twoje dziecko wzrastało w poznaniu Bożego Słowa?
Czy twoi rodzice, opiekunowie, katecheci dbali, abyś poznał Boże Słowo, czy raczej wyrosłeś do wieku dorosłego nie znając Pisma Świętego, a co najwyżej poznając trochę kościelnych wymysłów, obrządków, ceremonii, zwyczajów?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19504

  • Anja
  • Anja Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1661
  • Oklaski: 3
Sądząc po tym, że piszesz w takich porach, to wnioskuję, że jesteś bezrobotny, albo na rencie. Człowieku, znajdź sobie jakąś robotę, bo głupiejesz siedząc sam w chałupie. I mogę się założyć, że Twoja kobita na Ciebie robi. Ogarnij się, zrób coś z życiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19505

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Czy aby być określonym jako pedofil, trzeba koniecznie być gwałcicielem?
Wiemy że za pedofilię są skazywani ludzie, którzy sami bezpośrednio nie współżyją z dziećmi, a np. „tylko” rozpowszechniają dziecięcą pornografię.
Stąd widzimy, że przestępstwem jest nie tylko osobiste krzywdzenie dzieci, ale także kibicowanie takim czynom.

Wyobraźmy sobie rodzinę, gdzie ojciec dobiera się do niepełnoletnich córek. Jest to w naszym społeczeństwie generalnie potępiane.
Bywa, że matki nie wiedzą o tym procederze. Jeżeli nie zdają sobie z tego sprawy, to mimo że mieszkają w jednym domu, to są niewinne.
A co w sytuacji, gdy matka domyśla się (np. krew na majtkach 5-8 letniej córki), ale próbuje udawać że nic nie wie i nawet nie próbuje wyjaśnić, sprawdzić; jak się sprawy mają?
Jak byś ocenił, potraktował taką matkę?

A co w sytuacji, gdy matka przyuważyła dobieranie się ojca do nieletniej córki, nieletniej koleżanki swoich dzieci?

A jak ocenić, określić matkę, która rozwijającą się córkę zachęca, aby nago paradowała po mieszkaniu, podpuszcza ojca, aby wchodził do łazienki, gdzie kąpie się dorastająca córka?

A wyobrażasz sobie, że są matki, które namawiają córki, aby się popieściły z ojcem, przytrzymują wręcz córki, aby ojciec mógł się do nich dobrać?

Wydają ci się nieprawdopodobne takie sytuacje? Napawają cię obrzydzeniem takie postawy rodziców? A może wręcz doznałaś tego typu zachowań w twoim domu i nie możesz sobie z tym poradzić, powoduje to u ciebie odbiegające od normy zachowanie, niezdolność do nawiązywania normalnych, zdrowych relacji w domu, wśród przyjaciół, znajomych… w nawiązaniu relacji z chłopakami? Strach, wstyd, poczucie winy, że to ty jesteś winna tego, co się stało, stała nieufność, opryskliwość, niedotykalskość…


I tak jak przy pedofilii fizycznej możliwa jest niewiedza – co usprawiedliwia nieświadomych krzywdy dzieci, tak też może funkcjonować pedofilia bierna, gdy człowiek daje ciche przyzwolenie, gdy udaje że nie wie.
Jest też pedofilia czynna, gdy dany człowiek sam uczestniczy w krzywdzeniu dziecka.

Posługując się pojęciem pedofilia duchowa możemy ją oceniać na dwóch poziomach:
1. Gdy jest ona bierna. To znaczy, że rodzice, opiekunowie nie wykazują aktywności co do kształtowania duchowości swoich dzieci, gdy nie są świadomi duchowych wpływów i konsekwencji jakie te wpływy niosą..
2. Jest czynna, gdy rodzice nakłaniają, zmuszają dzieci do praktyk, które mają niszczący wpływ na dzieci. W przypadku pedofilii duchowej, jest to przymuszanie dzieci, aby uczestniczyły w działaniach o charakterze religijnym, duchowym, które to działanie jest w sprzeczności z Pismem Świętym, a więc ma niszczący duchowy wpływ na dzieci.
W tym przypadku to rodzice, opiekunowie są sprawcami duchowego krzywdzenia dzieci.

Dla większości z dorosłych fizyczne krzywdzenie nieletnich, dzieci – w wymiarze fizycznym, seksualnym jest bezdyskusyjnie oceniane krytycznie.
A jak ocenić ludzi, którzy krzywdzą dzieci, nieletnich, w wymiarze duchowym, w zakresie obejmującym całe życie ziemskie + często przenosi się na wieczność?

Jaki procent pedofilów duchowych ma bierną postawę nie zdając sobie nawet sprawy, że ich dzieci doznają duchowego uszczerbku, poniewierki, krzywdzenia?
Ilu z dorosłych, choćby na tym forum, czytając o prawidłowych, biblijnych wymiarach postępowania w różnych dziedzinach - o których tutaj pisuję, nadal trwa w zatwardziałości serc posyłając, namawiając, przymuszając własne dzieci do wrogiego Bogu postępowania?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19510

  • d-spot
  • d-spot Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1118
  • Oklaski: 0
tatko napisał:
Stąd widzimy, że przestępstwem jest nie tylko osobiste krzywdzenie dzieci, ale także kibicowanie takim czynom.

Dlatego też dawno powinni Cię zamknąć !!
A jak ocenić ludzi, którzy krzywdzą dzieci, nieletnich, w wymiarze duchowym, w zakresie obejmującym całe życie ziemskie + często przenosi się na wieczność?

Powinni cię odizolować od reszty społeczeństwa !! Zamknąć i nie dopuszczać do ciebie nikogo , zwłaszcza dzieci !!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19517

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
d-spot napisał:
zwłaszcza dzieci

A wiesz chociaż drogi despocie, jaka jest różnica między gołębiem a zwłaszcza?




Co zalecane, co polecone, a co można pominąć:

Pan Jezus Chrystus w dzieciństwie był obrzezany. Czy ty byłeś obrzezany?
Okazuje się, że w Nowym Testamencie znajdziemy jednoznaczne wyjaśnienie, że to fizyczne obrzezywanie nie jest potrzebne. Tak więc jeżeli nie byłeś obrzezany, jeśli nie obrzezujesz swoich synów, to nie postąpiłeś niewłaściwie.

Pan Jezus jako malutkie dziecko został przyniesiony do świątyni i tam był błogosławiony.
Czy naśladując Pana Jezusa byłeś w dzieciństwie zaniesiony do świątyni aby być błogosławionym? Jeżeli nie, to minęło cię jedno z możliwych błogosławieństw.

Pan Jezus Chrystus nie został ochrzczony jako niemowlę. Jeżeli nie zostałeś ochrzczony w niemowlęctwie, to znaczy, że nie spotkało cię nic złego. Nawet gdyby dokonano nad tobą we wczesnym dzieciństwie jakiś rytuał zwany fałszywie chrztem, to i tak to nie był chrzest.

Pan Jezus będąc jeszcze 12 letnim chłopcem znalazł się w świątyni gdzie rozprawiał wśród nauczycieli. I poziomem i rozumem wzbudzał podziw słuchaczy.
Czy będąc w wieku 12 lat potrafiłeś swobodnie dyskutować na biblijne tematy? Jeżeli nie, to znaczy że twoi rodzice nie zadbali o prawidłowe kształtowanie twojej relacji z Bogiem.
Jeżeli będąc programowymi ateistami nie wysyłali cię do żadnego kościoła ani nie budowali w twoim życiu poznania Boga, to takie cię traktowanie ma znamiona zabraniania przychodzenia do Jezusa Chrystusa.
Jeżeli dzisiaj jesteś człowiekiem dorosłym i do dzisiaj nie potrafisz swobodnie rozważać biblijnych zagadnień, to znaczy, że w dzieciństwie, w młodości, twoi rodzice, opiekunowie dbali o to, abyś nie zbliżył się do Pana Jezusa. A później gdy zyskałeś już samodzielność nadal tkwiłeś na uwięzi, która trzymała cię z dala od Boga.
Może nawet byłeś człowiekiem religijnym, uprawiałeś kościelnictwo, uczestniczyłeś w ceremoniach, obrządkach, spacerach, wycieczkach religijnych, obwiesiłeś się galanterią religijną, zapełniłeś mieszkanie dekoracjami pozornie pobożnymi, ale cały czas aż do dzisiaj nie przychodzisz do Pana Jezusa Chrystusa.

Pan Jezus Chrystus jeszcze jako chłopiec chodził do Jerozolimy na święto paschy. Czy obchodzisz Paschę? Nie? To w takim razie nie ma w tym nic złego, gdyż Pascha była świętem upamiętniającym wyjście Izraelitów z Egiptu z niewoli. A że Żydem nie jesteś, to Paschę nie musisz obchodzić.
Pan Jezus Chrystus w dniu Paschy ustanowił Wieczerzę Pańską. I to jest ustanowienie, które powinni praktykować chrześcijanie.
Pozostaje jeszcze także życie z Bogiem w bliskiej, osobistej relacji.

Mniej czy bardziej świadome odcinanie cię od Boga osiągnęło jak dotychczas trwały rezultat.
Tak jak pisałem wcześniej; odcinanie dzieciaka, a później młodzieńca od możliwości poznania Boga w jedyny prawidłowy sposób – zgodnie z Bożym Słowem, krzywdzi człowieka i czyni go niezdolnym do prawidłowego funkcjonowania za życia ziemskiego pośród ludzi. A jako końcowy skutek grozi wieczne potępienie.
I dzieje się tak bez względu na to, czy człowiek jest odcięty całkowicie od Boga poprzez programowe pogaństwo rodziców, własne wybory, czy uprawia pozorne chrześcijaństwo jako mieszaninę elementów biblijnych i pogańskich.
Przy praktykowaniu pozornego, cząstkowego chrześcijaństwa, religijnym ludziom jest często trudniej się nawrócić do Boga, gdyż mają fałszywe przekonanie, że skoro starają się realizować wytyczne swojego kościoła, to wszystko musi być dobrze.

Jeżeli człowiek sam, osobiście, nie zna Pisma Świętego, jeśli nigdy go nie przeczytał, nie studiuje go, to jak ma zweryfikować praktyki i teologię swojego kościoła w przypadku, gdy ten kościół jest fałszywy, odstępczy od Bożego Słowa, niebiblijny?
I polegając na kościele - gdy osobiście nie mają zdolności osobistego sprawdzenia jego zgodności z Bożym Słowem są zagrożeniem dla samych siebie idąc bezwiednie w kierunku wiecznego potępienia.

Czy moje wpisy można traktować autorytatywnie?
To już w twoim interesie jest sprawdzanie tego co ja piszę odnośnie życia z Bogiem. Czy jest to zgodne z Bożym Słowem, czy raczej są to niebiblijne kłamstwa?
Biorąc pod uwagę ilość wejść na „moje” tematy widać że jest w Sieradzu grupa ludzi zainteresowanych zwiastowaniem Ewangelii.
Biorąc pod uwagę brak rzeczowych dysput widać, że mieszkańcy Sieradza właściwie nie mają przygotowania do weryfikowania moich wpisów.

Kto zabrania ci czytać Pismo Święte?
Kto uniemożliwia ci swobodne i prawidłowe podążanie za Bogiem?
Kto cię prześladuje, komu pozwalasz się prześladować, że przez te wszystkie lata jesteś ciągle z dala od Boga?
Może jesteś mocno związany, przywiązany do swojego kościoła, do zabiegających o ciebie pracowników twojego kościoła, może jesteś aktywny i zaangażowany w życie twojego kościoła, ale do Boga, to ciągle tak jakoś daleko!
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19518

  • d-spot
  • d-spot Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1118
  • Oklaski: 0
tatko napisał:
A wiesz chociaż drogi despocie, jaka jest różnica między gołębiem a zwłaszcza?

A wiesz jaka jest różnica między normalnym człowiekiem a tatko ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19525

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
d-spot napisał:
A wiesz jaka jest różnica między normalnym człowiekiem a tatko ?

Najpierw powinieneś przedstawić swoją definicję normalności. Co dla Ciebie, co według Ciebie jest normalnością?
Dopiero później można ewentualnie rozpatrywać, czy dana osoba mieści się w danej definicji, czy nie.
Np: Czy normalność, to funkcjonowanie zgodne z zasadami większości? Wg takiej definicji, to trafiając w towarzystwo zboczeńców powinieneś się szybko wypiąć, bo to wśród nich normalne?
Albo normalność, to postępowanie zgodne z pewnymi uznanymi, dobrymi normami, zasadami, bez względu na to, czy te normy przestrzega większość, czy mniejszość. W takim przypadku przestrzegający normy nie bycia zboczeńcem nie wypina się nawet w towarzystwie 100% zboczeńców.

A może masz jeszcze inną definicję normalności?


Wracając do tematu!

Jeżeli dla części ludzi nie istnieje pedofilia duchowa - pomimo że ona istnieje, to może tylko świadczyć o tym, że jednym jest objawione, dane, a dla innych jest to zakryte. I po to Bóg posyła swoje sługi, aby odkryć dla ginących to, co może zostać odkryte.
Łatwo można się zorientować - znając Boże Słowo, że sam Pan Jesus przestrzegał przed gorszeniem maluczkich: "Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza." Mt.18,6. I ten fragment jest właśnie w kontekście dzieci, o których mówi kilka wcześniejszych wersetów.
Czy to nie przestroga Pana Jezusa przed pedofilią, pedofilią duchową?
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że Pan Jezus wzmiankuje, że chodzi o gorszenie dzieci "które wierzą we mnie", to jest to wyraźnie o gorszeniu duchowym wierzących dzieci.
Jeżeli tego nie pojmujesz, jeżeli masz inne zrozumienie tego fragmentu, to jeśli jesteś uczciwym dyskutantem, to przedstaw nam swoja interpretację.

Są różne sposoby krzywdzenia dzieci i mogą być także różne wymiary krzywdzenia duchowego.
We wcześniejszych wpisach podałem cytaty z Pisma Świętego opisujące drastyczne sposoby krzywdzenia dzieci łącznie z zabijaniem dzieci na ofiarę, ze spalaniem dzieci na ofiarę podczas kultów pogańskich, jak i odstępczych Żydów jako ludu Bożego.
Krzywdzący, mordujący, spalający własne dzieci chcieli poprzez składanie ich w ofierze coś osiągnąć, komuś się przypodobać.
Czy jest możliwe, aby współcześnie, w Sieradzu byli ludzie, którzy nie zawahają się narazić, wystawić swoje dziecko na krzywdę, na zagrożenie, aby osiągnąć…, aby się przypodobać…?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19527

  • d-spot
  • d-spot Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1118
  • Oklaski: 0
tatko napisał:
Co dla Ciebie, co według Ciebie jest normalnością?

Jedno wiem na pewno ty normalny nigdy nie byłeś i nie będziesz ! Co rusz każdy na tym forum stara się wbić ten fakt do twojej opętanej głowy ale ty i tak swoje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19529

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Podziwiam drogi despocie Twój podziw dla mojej osoby.
Trochę szkoda, że nie potrafisz zdefiniować pojęcia nienormalności, czy normalności. Wtedy mielibyśmy precyzyjniejszy wymiar Twojej dla mnie admiracji. A tak pozostaje mi domyślać się, że podziwiasz moją niezachwianą postawę w obronie jednoznacznych przekonań moralnych, etycznych, zdolności do świadomych, dobrych wyborów życiowych. Wiem że to robi na wielu wrażenie w dzisiejszych czasach ludzi chciwych, fałszywych, złośliwych, prymitywnych, ograniczających się do egoistycznego zaspakajania własnych pożądliwości, gardzących innymi ludźmi, leniwych, żyjących na poziomie zezwierzęcenia kierujących się tylko wypełnianiem brzucha i zaspakajaniem rui.
Zgadzam się w pełni z Tobą, drogi despocie, że odbiegam znacznie od norm zepsutego i bezmyślnego świata.



Ale… wracając do tematu!

Jak wielu ludzi w Polsce zdaje sobie sprawę z tego, że tzw. komunia święta to nie to samo, co Wieczerza pańska, którą ustanowił Pan Jezus Chrystus.
Jeżeli mamy narzucane jakiekolwiek obowiązki religijne, które nie zalecił nam Bóg, to nie musimy ich wykonywać, bo to jest tylko wymysł jakiegoś człowieka. I bez względu na to, jak dany człowiek by się cudacznie przebierał, jakie śmieszne czapki nosił, jak stroił się na wzór różnokolorowej, pstrokatej papugi, to nie trzeba go słuchać.
Z drugiej strony, jeżeli podobny przebieraniec zabraniałby nam być posłusznymi zaleceniom Boga, to także nie musimy zwracać uwagi na zakazy zwodziciela, oszusta.

Przyjrzyjmy się relacji z ustanawiania przez Pana Jezusa Wieczerzy Pańskiej. Zwróćmy uwagę na przebieg tej , czy podobnej ceremonii, obrzędu, sakramentu, posiłku, który jest
praktykowany w twoim kościele, organizacji religijnej.
Czy przebiega identycznie, maksymalnie podobnie do tego co ustanowił Pan Jezus, czy zasadnicze zasady są pozmieniana; obowiązują dodatki, czy pewne rzeczy są pominięte?

„I uczynili uczniowie tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. A gdy nastał wieczór, usiadł przy stole z dwunastoma uczniami. I gdy jedli, rzekł: Zaprawdę powiadam wam, iż jeden z was wyda mnie. I bardzo zasmuceni poczęli mówić do niego jeden po drugim: Chyba nie ja, Panie? A On, odpowiadając, rzekł: Kto ze mną umaczał rękę w misie, ten mnie wyda. Syn Człowieczy wprawdzie odchodzi, jak o nim napisano, ale biada temu człowiekowi, przez którego Syn człowieczy będzie wydany! Lepiej by mu było, gdyby się ów człowiek nie urodził. A odpowiadając Judasz, który go wydał, rzekł: Chyba nie ja, Mistrzu? Powiedział mu: Ty powiedziałeś.

A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje.
Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; Albowiem to jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.” MT.26,19-28

Czy do takiej Wieczerzy Pańskiej przystępujesz w twoim kościele?
Czy potrafisz rzeczowo przedstawić biblijny wymiar wieczerzy Pańskiej?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19543

  • d-spot
  • d-spot Avatar
  • Wylogowany
  • Sieradzanin pełną gębą
  • Posty: 1118
  • Oklaski: 0
tatko napisał:
podziw

Jak już coś to tylko i wyłącznie pogardę dla jak to sam napisałeś "zepsutego i bezmyślnego" tatki który z logiką , zdrowiem psychicznym i normalnością nie ma nic wspólnego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pedofilia duchowa 6 lata 3 miesiąc temu #19555

  • tatko
  • tatko Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 685
  • Oklaski: 0
Jak mam być szczery, to wolałbym rzeczowe argumenty; dlaczego miałbym traktować poważnie wpisy psychiatry, który oskarża o nienormalność, o brak zdrowia psychicznego, a nie potrafi zdefiniować czym jest to zdrowie psychiczne, czym jest normalność?
W każdym razie kocham Cię drogi despocie miłością Chrystusową i błogosławię w imieniu Pana Jezusa Chrystusa!



Wracając do tematu!

We wszystkich Ewangeliach mamy informacje o ustanowieniu Przez Pana Jezusa Chrystusa Wieczerzy Pańskiej. Ale dopiero w Dziejach Apostolskich i Listach pojawia się wykładnia pozwalająca zrozumieć; jak należy prawidłowo rozumieć i praktykować Wieczerzę. Jednocześnie mamy przestrogę, że nieprawidłowe spożywanie Wieczerzy Pańskiej grozi niebezpiecznymi konsekwencjami.

„Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej.” IKor.11,27.

Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji na jakie jest narażony człowiek spożywający „niegodnie” Wieczerzę Pańską?

Kiedyś robiłem bardziej szczegółową analizę tego fragmentu Pisma.
Używany tutaj zwrot tłumaczony w różnych wydaniach Biblii jako jadł, spożywał, mówi o jedzeniu. A picie oznacza picie. Chodziło mi o zorientowanie się, czy w językach oryginalnych nie chodzi czasem o jakąś inną formę traktowania chleba i kielicha, ale chodzi tam o normalne jedzenie i picie.
Sprawdzałem też, jakie ma znaczenie oryginalny wyraz tłumaczony na j. polski jako „niegodnie”. I oryginalny grecki wyraz oznacza: niegodnie. Wyraz o tym samym rdzeniu użyty w IKor.6,2 także jest tłumaczony jako „niegodnie” a ma znaczenie jako o kompetencji chrześcijan do rozstrzygania kwestii spornych.

Tak więc przestroga o nieprawidłowym, niekompetentnym, nieodpowiednim spożywaniu chleba i picia z kielicha Pańskiego odnosi się do spożywania Wieczerzy Pańskiej - przez rzymskich katolików zwanej Komunią Świętą.

Dalsza część ostrzeżenia: „Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije. Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije.
Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło.” IKor.28-30.

I teraz pozostaje analiza tej przestrogi, aby wyciągnąć prawidłowe wnioski i prawidłowo, godnie przystępować do stołu Pańskiego.

Jak myślisz, drogi Sieradzaku…? Jeżeli myślisz?

Czy ktoś, kto popycha swoje dziecko do tego, aby było winne ciała i krwi Pańskiej, to w ten sposób sprowadza na swoje dziecko błogosławieństwo, czy przekleństwo?
Czy kogoś takiego możemy nazwać pedofilem duchowym w sensie; świadomego lub nie, celowego lub bez świadomości konsekwencji, ale prześladowcę swojego dziecka?

Jeżeli ktoś naraża swoje dziecko na przeklęte życie, to taki rodzic nie jest prześladowcą własnego dziecka w wymiarze duchowym i nie jest sprawcą kłopotów w wymiarze praktycznym, ziemskim?

Czy ktoś, kto popycha swoje dziecko do tego, aby narazić je na chorobę, na różne niedomagania, na przedwczesną śmierć, nie jest prześladowcą własnego dziecka?

A jeżeli sprowadzane przyczyny niepotrzebnych kłopotów, cierpień, przedwczesnej śmierci za przyczynę mają wymiar duchowy, to takie działanie rodziców nie można zdefiniować jako pedofilia duchowa?

Zdaję sobie sprawę, że poruszam bardzo drażliwy temat szczególnie dla tych, którzy zorientują się, że to może ich dotyczyć.
Ale jeżeli przed takim postępowaniem przestrzega Boże Słowo, to każdy chrześcijanin nie tylko jest uprawniony do poruszenia tego tematu, ale jest wręcz zobligowany, aby przestrzec ludzi przed popełnianiem nagannych czynów niosących niechciane konsekwencje.

A jak nazwać funkcjonariuszy jakiegoś kościoła, jeśli swoim zawiadywaniem trzódką wprowadzają członków kościoła pod przekleństwo?
Dzieje Apostolskie 2,38
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Zasilane przez Forum Kunena